reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Aniam, nie martw sie juz tuz tuz:) Ja tez bylam bardzo niecierpliwa i na jednym z KTG polozna powiedziala ze jak juz beda te wlasciwe skurcze to do smiechu mi nie bedzie na pewno - i miala racie te wszystkie skurcze ktore mialam i myslalam ze to TO i sie cieszylam to nic w porownianiu z tymi wlasciwymi - one sa nie do przegapienia! 3m sie i wypoczywaj poki mozesz:)
 
reklama
catherinko: jeszcze cos sobie przypomnialam, Oskar mamy boo chyba urodzil sie o 8:45 rano.
ale ze mnie centrum informacji :D a mowia ze kobietom w ciazy poprawia sie koncentracja i pamiec... chyba tylko niektorym :)
 
Czekanie tak mi dojadlo, ze na pewno bede sie cieszyc :) Ostatnio skurcze dochodzily do 80 i wcale mnie nie przerazaly :) - wole juz wszystko od czekania :) Ja juz nie umiem wypoczywac bo klebek nerwow sie ze mnie zrobil :) No, ale jakos sprobuje wziac sie w garsc - jutro sklepy otwarte, kupie sobie cos na poprawe humoru i moze dotrwam w jakiej takiej formie do wielkiego dnia :)
 
Krzymek pluje smokiem na odległość ;D - nie daje się oszukać; mnie też pociesza tylko to, że boli głównie w pierwszej chwili, a potem jest lepiej - czemu nikt nie ostrzega, że karmienie może boleć? ;D
brodawki smaruję GRUBO Bepanthenem - trochę pomaga..
 
ja smaruję bapantenem lub purelan z medeli. karmię w osłonkach z aventu, bo inaczej nie dałabym rady. zresztą i tak przez te osłonki czuję i potem widzę pełną masakrę - mam non stop podbiegnięte krwią brodawki.
 
Mam taką jedną niewielką na czas porodu i pobytu w szpitalu (koszule, kosmetyki i inne klamoty), na wyjście dla Karoliny, dla mnie, acha i jedna z wałówką dla Rafała
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry