reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Super!!! Gratulacje!
A ja w koncu dzisiaj na godzine wyrwalam sie z domu- co prawda tylko do urzedu zarejestrowac synusia, ale zawsze cos! Teraz 2 tygodnie czekania na pesel, a potem 3 tygodnie czekania na paszport i wyjezdzamy na Wegry do Taty!
 
ale dzisiaj cisza na forum ::) a jak tak chcialam sie w koncu poudzielac i pogawedzic ;D ;D ;D
od wczoraj mam fatalny nastroj - wszystko mnie denerwuje i doprowadza do placzu - nie wiem co sie ze mna dzieje :( juz myslalam ze etap - hormonow mam juz za soba ale wiedze ze jednak nie - i chyba na te hormony nie ma sie wogole wplywu.
Dziekuje Bogu ze moj chlopak jeszcze ze mna wytrzymuje - nawet kolezanka dzisiaj stwierdzila ze mimo solidarnoscia jajnikow - ona by tak dlugo ze mna nie wytrzymala ::) ::) ::)
 
Ja też siedzę i płaczę z wściekłości :) pokłóciłam się okropnie z moim mężem ale to nie hormony- jak zwykle miałam rację ;D
zwykle w takich sytuacjach wychodzę z domu i wracam po jakimś czasie..ale mój obecny stan nie sprzyja takiej formie odreagowania >:( więc smutno i źle cholera..
 
hormony to dopiero dadzą nam o sobie znać po porodzie :) To tak na pocieszenie :) Trzymajcie się dziewczyny i nie dajcie się złemu nastrojowi :)
 
reklama
KingaP pisze:
hormony to dopiero dadzą nam o sobie znać po porodzie :) To tak na pocieszenie :) Trzymajcie się dziewczyny i nie dajcie się złemu nastrojowi :)

prorocze słowa ;D
wczoraj rano miałam mega doła (nocna walka z kolką!!!)
poprawiło się, kiedy porządnie się wyryczałam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry