reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A ja czuwam. Łukaszek miał 45-minutowy atak megakolki. Podejrzewam kalafior, który zjadłam. To chyba pierwsza taka straszna. Teraz pobolewa mnie kręgosłup. Nie mogłam utrzymać maluszka - tak się wyginał. Dopiero masaż brzuszka i kropelki esputikonu, i moje mruczenie go uspokoiły i uspały... :(
 
reklama
Mama Oli ja tez bym juz do niej nie poszla!
Jak wogole mogla tak powiedziec ci ze to ja nie interesuje?mysle ze wszytsko ja powinno interesowac i powinna cie wysluchac pozniej postawic diagnoze czy wypisywac recepty.
Co za wredne babsko! >:(

Marlenka mam nadzieje ze Lukaszkowi sie polepszylo i kolka zniknela biedaczek ucaluj go od cioc z BB.
 
Maggusia Maluszek śpi, choć od czasu do czasu postękuje. Straszne tak patrzeć bezradnie na maluszka i nie wiedzieć, co się dzieje. I w tym wszystkim trzeba znaleźć w sobie spokój. Myślę, że spać... Dobranoc wszystkim klikającym
 
Mamaoli, dość mocno podnioslo mi się ciśnienie po przeczytaniu Twojego posta... Jak to lekarki coś może nie interesować, kwestia związana z aktualnym problemem jej pacjenta...??????????? ::) Bez komentarza... Współczuję i mam nadzieję, trzymam bardzo mocno kciuki, żebyś w końcu trafiła na lekarza godnego tego miana, może ten prywatnie w końcu będzie kompetentny... ::)

Marlenka, dziś na pewno Łukasz będzie miał lepszy dzien!
 
reklama
Mamaoli ja bym tej lekarce w ogole nie zaplacila. jak tak mozna??? przeciez byla to wizyta prywatna a od niej chyba cos trzeba wymagac bo za to placimy.
trzymam kciuki za Maksia. wszystko bedzie dobrze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry