reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Nasza parafia jest bardzo mała (3 tys. mieszkańców) i bardzo szybko księża zakończyli kolendę, a teraz jest tzw.uzupełniająca i wiecie co jest fajne? Można pójść do biura parafialnego i umówić się z księdzem (w ciągu dwóch tygodni) i nawet umówić się "z konkretnym". Bardzo lubię te nasze "wiejskie" klimaty :)
 
u nas z koleda to wiadomo ktorego i mniej wiecej od ktorej chodzi.w tym roku byl zaledwie 5 min.zezowal na brzuch i cisza.zapytal tylko co dalej...............(bo koscielnego nie mamy)i z Bogiem.a zapytal maz o chrzciny to powiedzial ze jak przyjdziemy to pogadamy,czyli raczej problemu nie bedzie...........
 
No i dobrze

My jak opowiadamy naszym rodzinkom jakie są klimaty w naszym kościele, to nie wierzą i śmieją się. Historia z wczoraj: Jeden z księży odprawia mszę, jest komunia, więc drugi przyszedł mu pomóc i nie zaczął jeszcze rozdawać komunii, gdy kichnął. Wszyscy obecni spontanicznie: Na zdrowie!!! Ksiądz: dziękuję. I dokończyliśmy śpiewać kolendę :) Fajne to jest i z wielką przyjemnością ludziki podążają na mszę.

Albo (też wczoraj). Ogłoszenia i mała, znudzona dziewczynka pyta na cały głos taty (siedzieli w pierwszej ławce): To już koniec? A ksiądz na to: Jeszcze minutka, wytrzymaj... :)
 
fionka u mnie też w ostatni wtorek ksiądz nie dotarł mimo żę miał do zaliczenia tylko 2 klatki po 5 pięter i od godz. 17 łazić miał podobno i dupa o 22.30 stwierdziłam że teraz to niech się pałuje idę się kąpać i nikogo nie wpuszczam dzwoniłam w zeszłym tygodniu do parafii do kancelarii ale jakaś niezorientowana baba odbierała telefon
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry