reklama

Wątek PORODOWY :)

reklama
Ja się np. boję, że mnie na zajęciach złapie.
Studiuję zaocznie w Krakowie (ok 140km stąd).
Wprawdzie przed porodem to mnie mąż samochodem zawiezie.
Zajęcia są co tydzień, więc absencję zostawiam na PO.
Ale jak mi wody na wykładzie odejdą? :szok:
A mój rok to sami chłopcy. Ciężko będzie:szok:
No i pytanie czy mnie zdąży do Mielca do szpitala dowieźć.
A może gdzieś w samochodzie po drodze...
Jak w merykańskich filmach... :-)
 
Ja w sumie tak ogólnie się boje i chyba wszystkiego. Budze się w nocy na wc a potem głupie mysli mi przychodzą do głowy a potem rano jestem zdechnieta. Do tego ciagle cos czuję ze mi jest na żołądku:baffled:
 
Ja w sumie tak ogólnie się boje i chyba wszystkiego. Budze się w nocy na wc a potem głupie mysli mi przychodzą do głowy a potem rano jestem zdechnieta. Do tego ciagle cos czuję ze mi jest na żołądku:baffled:
Karolina, nie bój się, nie przyciągaj złych myśli, tylko te dobre. Że Hanusia będzie już z Wami, że w końcu skończą się bóle krzyża, że zacznie się nowy etap w Waszym życiu. Zaufaj sobie. Poród jest do "przetrzymania" :tak::tak::tak: Trzeba się zaprzeć: "urodzę i będę miała to z głowy":laugh2: Trzymam kciuki :tak: Moim zdaniem więcej strachu, niż bólu. A i u dentysty bywa gorzej ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry