reklama

Węzły chłonne - co to może być ?

Temat na forum 'Zdrowe dziecko' rozpoczęty przez blaszako, 22 Kwiecień 2005.

  1. blaszako

    blaszako Fanka BB :)

    Mam pytanie mam które miały podobne przypadki.

    Moja Kasia w sumie od grudnia zeszłego roku ma jakieś niewielkie problemy ze zdroweim, a to kaszelek, potem gorączka, potem spokój , znów kaszelek, w mędzyczasei wysypka, zaleczona, teraz znowu wysypka. W poniedziałek byłam na wizycie kontrolnej (na zdrowych dzieciach) no i lekarka wykryła u niej powiększenie węzła chłonnego (wiekszy niż groch ale mniejszy niż piłeczka pinpongowa). Natychmiast było badanie krwi i moczu oraz posiew moczu.
    Posiew był jałowy, wyniki moczu dobre, krew lekarka powiedziała ze jak u dorosłego chłopa, chociaz na konsultacji w szpitali że krew wskazuje na jakieś wirusowe zapalenie.
    Dzisiaj dostałymy skierowanie na USG jamy brzusznej i na konsultacje na oddziale chemioterapii.
    Mówiąc szczerze mnie węzły chłonne kojarzą sie tylko z jednym - z nowotworem.

    Bardzo prosże o jakieś wsparcie duchowe i o informacje czy mam sie denerwować czy jest to u dzieci normalne.

    Bardzo proszę, bo już nie śpie po nocach z nerwów.
     
  2. słowiczek

    słowiczek mama pisklaczków

    Blaszako, nie wiele Ci pomogę, ale będę trzymać kciukaski aby było wszystko dobrze...
     
  3. reklama
  4. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Blaszako kochana, nie martw się na zapas! Przecież węzły chłonne powiększają się też przy innych chorobach, to nie musi być zaraz to najgorsze!
    Trzymam za Was, daj znać, jak tylko będziesz po konsultacji. Wierzę ,że to nic groźnego.

    pozdrawiam cieplutko
    nikita
     
  5. blaszako

    blaszako Fanka BB :)

    Ja wiem :( ale ona skacze, biega, rozrabia, w sumie jest niby wszystko OKI. Ale zawsze pozostaje cień wątpliwości, wiesz jak coś sie pojawia nagle i nie wiadomo z kąd to zawsze są obawy i to najgorsze.

    Może kiedys miała juz powiększony wezęł chłonny a ja tego nie zauważyłam.

    No nic pozostaje mi latanie po lekarzach a to mnie najbardziej martwi :(
     
  6. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Blaszako!, ja dokładnie wiem, jak się czujesz, bo jak kiedyś Filip miał niedobre wyniki krwi i wybroczyny na nóżkach, to lekarz powiedział mi, że to może być nic, a może być białaczka - myślałam, że zwariuję. Oczywiście okazało się, że to zupełni nic groźnego nie było, wogóle nie było o czym mówić, ale co się przez parę dni nadenerwowałam (no i poleżałam z nim w szpitalu) to moje... mam nadzieję, że i u was strachy na lachy..
    pozdrawiam
    nikita
     
  7. blaszako

    blaszako Fanka BB :)

    Oby, ja jestem w tej chwili troche w nerwowej sytuacji, ponieważ staram sie o pracę i już przeszłam wstępne rozmowy, czeka mnie jeszcze jedna i mam nadzieję że od maja zaczne pracę, a tu kurcze trzeba porobić badania dziecku, kocham moje dziecko i chce dla niejjak najlepiej, ale byłoby niefajnie zaczynać pracę od zwolnień lekarskich :(.

    No ale jest jeszcze rodzinka która pewnie pomoże :)
     
  8. blaszako

    blaszako Fanka BB :)

    No niby strachy na lachy ale wydaje mi się że zostanie już u mnie pewna niepewność. Narazie węzeł chłonny nadal jest mocno wyczuwalny. Po USG węzła i jamy brzusznej, lekarz specjalista od chorób dziecięcych, stwierdził ze by już jej nie męczył dodatkowymi badaniami, węzel wygląda jak po infekcji i nie ma tam żadnych zmian patologicznych, jakoś do końca mnie to nie uspokoiło no ale może faktycznie trochę przesadzam. No nic zobaczymy, za 3 tygodnie znowu do kontroli.
     
  9. MamaOlafa

    MamaOlafa Zadomowiona(y)

    Trzymam kciuki za małą Kasieńkę, musi być dobrze Mamusiu
     
  10. reklama
  11. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Blaszako, napewno będzie dobrze! Myślę, że jeśli lekarz miałby jakiekolwiek wątpliwości w tej sytuacji, to nie podszedłby do tego tak spokojnie i pewnie coś by jeszcze działał, a tak... oczywiście rozumiem Twój niepokój. Mam nadzieję, że kolejne badanie potwierdzi, że wszystko jest o.k. Nie mam nadziei - jestem pewna!!

    pozdrawiam
    nikita
     
  12. aniaslu

    aniaslu Administrator Członek załogi

    Jeżeli twoja córeczka przechodziła często wirusówki, to węzły chłonne miały prawo się powiększyc i nie wrócić do swoich rozmiarów. Znajomy pediatra mówi, że jeżeli dziecko ma częste infekcje, to czasem węzły nie nadążają z powrotem do normy i pozostają powiększone. Mam nadzieję, że tak jest też w waszym przypadku.
    ania ś.
     

Poleć forum