Drogie Kobietki, widzę że wiadomości są nadal aktualne więc zdecydowałam się napisać. Przeczytałam już część forum - będę pewnie nadrabiać resztę, ale piękne jest to miejsce, bo przynosi nadzieję
jestem po cytologii plynnej LSIL i HPV pozytywny - dzięki Bogu bez onkogennych. Dziś byłam u gin i chciała mi dać Deflagyn ale nie była pewna czy można przy karmieniu piersią. Ma się konsultować ale po tym co przeczytałam o tych żelach to zdecydowanie nie chce ich brać. Jutro się będę umawiać do gin która prowadziła mi ostatnia ciążę - zobaczę co powie 