reklama

Wizyty u lekarza, USG

reklama
Rzadko się tu udzielam, ale uwielbiam szpiegować ten dział, czytać o postępach w rozwoju maluszków i naszym delikatnym szpiegowaniu, kogo brzuszek skrywa.

Dziś mnie dopadła nieplanowana wizyta u lekarza (na prawdę uwielbiam to, że mogę nagle z dnia na dzień, godziny na godzinę podskoczyć do Pani doktor i upewnić się, że jest ok). Pojawiły się u mnie brązowe upławy, więc stwierdziliśmy z mężem, że lepiej to sprawdzić.
Źródła nie udało się ustalić, ale (po tygodniowej przerwie) wracam na luteinę.

Z bobasem wszystko w porządku, mierzy już 9,3 mm (14t4d). Rączki ma, nóżki ma, serduszko z czterema komorami też jest i... najprawdopodobniej (na dzień dzisiejszy) zdaniem Pani doktor - CHŁOPAK! (Mąż pęka wręcz z radości).
Teraz się śmiejemy do znajomych (i rodziny), żeby trzymali kciuki, co by siusiak nie odpadł ;-).

(Zdjęcie dokleję później)
 
hahahahha... z tymi siusiakami to niezłe akcje są! ale najważniejsze że asta wsyztsko ok. zawsze to człowiek spokojniejszy jak wie, że dzidziuś ma się dobrze.
 
mama chłopcy będą przynajmniej się razem bawić! wyobraź sobie jak starszy będzie się czuł odpowiedzialny za małego! to będzie urocze :)

monia ja się cieszę z synka ;) wiem że chłopaki będę ze sobą lepiej żyli jak brat z siostrą ;) fakt o sukienusiach też kiedyś marzyłam ale jestem bardzo szczęśliwa :-):-)
 
Asta-dobrze że byłaś u lekarza,możesz być teraz spokojna że wszystko jest ok.Gratuluję chłopca i tak jak pisałaś żeby siusiak nie odpadł:-)
mama-2 synki fajnie będziesz jedyną kobietką w domu
 
ASTA dobrze że wszystko ok

MAMA no ja właśnie pod tym kątem też bym chciała chłopaka... Marzenia marzeniami, ale jednak dla Kacpra jak i dla młodszego byłoby lepiej/wygodniej...

MONIA ja z siostrą 1,5roku starszą też się tłukłam :-P i dalej jak byśmy mogły to byśmy najchętniej się zatłukły
 
reklama
Asta, jak dobrze, ze to nic złego i dobrze, ze poszłaś do lekarza i nie zwlekałaś.

A ja dzisiaj byłam u ginka i posmutniałam, bo chce mnie po świętach położyć do szpitala i założyć szew na szyjce. Powiedział, że pessar może być za słaby bo macica szybciej rośnie niż norma ( nic dziwnego, w końcu dwoje dzieci mieszka). No i się boję i nie chcę do szpitala :( Macie może jakieś doświadczenia w temacie szwów na szyjce?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry