No martwie się martwie Jankesowa, średnio mi się widzi przeć dzieciaczka podchodzącego pod 5 kg, bo moj lekarz powiedzial, że cesarka to u dziewczyn z wąskimi biodrami i bardzo szczupłymi od 4 kg, a że ja mam wg niego miednicę normalnych rozmiarów to cesarka od 5 kg. Poza tym średnio ufam lekarzom, odnoszę wrażenie, że oni to na siłę chcą zeby rodzić SN tyle sie nasluchałam i naczytalam o komplikacjach przy porodach jakims wyciaganiu vacum, moj kolega byl wyciagany kleszczowo(teraz juz chyba nie mozna)i nie moze ręki podnosic i ma widocznie krószą i szczuplejsza od drugiej, ważyl przy porodzie 5 kg ale jego matka była wtedy jak go rodzila bardzo slusznej postury i rady nie dała.
Licze, że miał skok i bedzie w normie, a jak sie bedzie zapowiadalo powyzej 4000 to ja juz sobie bede kombinowac zeby nie przeć, bo stracha bede miala ze sie dziecko uszkodzi i jeszcze dodatkowo ja.