dziewczyny super wieści! gratuluję!
ja też dziś zaliczyłam wizytę :-) zdjęć brak bo nie robił mi usg. nie trułam mu nawet o to, bo kazał mi do 10 marca wyrobić się z usg tym "mierzeniowym" jakkolwiek się to zwie. za to zbadał i słuchaliśmy serduszka!!!!:-) Boże jak pięknie bije! co za cudowny dźwięk, odrazu miałam banana na twarzy!
co do moich wyników i tych ostatnich cudów z bólami i twardym brzuchem... stwierdził że mam infekcję dróg moczowych - nie podobały mu się zbytnio wyniki z moczu i te bóle, odrazu dotknął gdzie mnie bolało wtedy w piątek, i pobolewa czasami w dzień - okazało się że to pęcherz, który nieco się opuszcza w ciąży. także przepisał witaminki i leki na infekcję.
także jutro dzownię się umówić na usg - dokładnie w gabinecie obok

, także lada dzień Bąbelka zobaczę.
sam fakt, że dzisiaj słyszałam serduszko - ukojenie dla moich nerwów!
******
aha, a że doktorek prosił żebym pilnowała zdrowego odżywiania (takie jak stosuje plus więcej fasolki szparagowej i kaszy i ryżu), to po wizycie mój Ł zabrał mnie na kebaba!

oj tam oj tam... raz na ruski rok! codziennie zdrowe posiłki, to raz na 2 m-ce chyba niezdrowe nie zaszkodzi
