Wizyta zaliczona z wynikiem pozytywnym ;-). Tak jak wspominałam nie było planowanego usg, wiec wymiarów, wagi i płci nie znam. Gin mnie zbadał, wszystko ok, nawet pierwszy raz bez antybiotyku się obeszło juppi. Przyłożył mi tylko dosłownie na kilka sekund usg przez powłokę brzuszną, żeby sprawdzić co tam u dzidzi, więc na momencik je widziałam, chyba sobie grzecznie spało
Kolejna wizyta 22 marca też bez usg, dopiero po 20 tyg zrobi mi takie dokładniejsze połówkowe, więc pozostaje mi cierpliwie czekać, najważniejsze że wszystko jest ok.
Przed kolejną wizyta mam sobie zrobić morfologię i hormony tarczycy ft3 ift4.
Przy kolejnej wizycie pobierze mi powtórnie cytologię i jeśli infekcja grzybiczna szybko się nie nawróci (co jest niestety możliwe wrrr...) to muszę umówić się na tą kolejną kolposkopię.
Pytałam o witaminy i odpowiedział, że jak chce to mogę sobie kupić, ale póki co nie muszę bo wyniki badań są dobre.