• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wizyty, usg, zdjęcia itp

reklama
Po porodzie to dopiero się zacznie ;) ale szybko się unormuje :) i z resztą widok małego bobasa który wiesz ze jest super mixem ciebie i Ł i twoje wcześniejsze życie nagle wydaje vi się szare i puste :) uwierz mi tak jest naprawdę bo jeśli ja bezdusznik tak czuję to każda normalna kobieta tym bardziej :)
 
agulqa_b ja potrafię się popłakać bez najmniejszego powodu, ale wszystko wróci do normy, nie martw się ;-) A najgorsze w tym jest to kiedy ukochany pyta się "Dlaczego płaczesz?" wtedy zanoszę się jeszcze większym szlochaniem i czuję się jak wariatka.
 
To ja w ciąży raczej stateczna babka, nie ryczę bez powodu :-D za to po porodzie hormony dawały o sobie znać :-)

Moje dzisiejsze morfo i mocz w normie na szczęście ufff
 
Jenn mój nie pyta juz o nic bo boi się ze zarobi w pysk :P



Jezyk dokładnie tak! Bo T jsk mnie wkurzy to ja od razu nie mam miłości tylko nienawiść dla niego a Ola.. Jej tłumacze, rozmawiam itp i nic tylko wysciskac jak mówi "przepraszam" a T jak mnie przeprasza yo jeszcze bardziej się na niego wsciekam :P
 
Doggi dla mnie najgorsze to ze jak maly zacznie plakac to ja chyba bede plakac z nim

Ł chodzi po domu i mowi ze mam taka mine ze nie moze na mnie patrzec i ze rano skreci lozeczko, a jak mowi ze chce dzisiaj bo chce miec w domi dzidziusiow to mowi ze juz mnie sluchac nie moze i tego jak chce wzbudzic w nim poczucie winy :-P

Jenn to ja tez tak mam i przewaznie odpowiadam ze nie wiem czemu :-P
 
Agulqa- nie będziesz, będziesz chciała zrobić wszystko żeby przestało i dostsjesz wtedy powera. :)
Ja osobiście plakalam zawsze w skrajnych przypadkach ale staralam się nigdy przy dzieciach, bo to czują i jeszcze bardziej się boją.


Megami- super że wyniki ok.

Doggi- :)
 
reklama
Agulqa_b nie będziesz tovtak działa ze nie płaczesz z dzieckiem bo wiesz ze dziecko wyczuwa jak cis cie trapi i serio dziecko płacze a matka ze stoickim spokojem bierze maluszka i spokojnie przemawia do niego, ja nie wiem składają miałam ten spokój bo ja jestem straszny nerwus i narwaniec a tu nagle "a co się dzieje berbeciu? Głodny jesteś, chooooo dam ci mleczka, nie trzeba płakać"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry