Mój Kubuś ma teraz 2lata i 4 miesiące. wodniaczek nadal jest, choć często są okresy cofania płynu. byliśmy u kilku chirurgów i stanowiska są różne. jedni mówią, że nie ma szans na samoistne wyleczenie. dwóch bardzo dobrych zresztą, cenionych przyznało, że miało przypadki cofnięcia tuż przed trzecimi urodzinami i dlatego (jeśli nie ma jakiś stanów zapalnych, komplikacji) zwlekają z operacją do trzech lat. ja wierzę, że Kubuniowi , z pomocą Bożą, uda się uniknąć operacji. oczywiście, jesteśmy pod kontrolą, robimy usg. jeśli zdecydujesz się na operację, z całego serca radzę , abyś wybrała szpital a nie klinikę "jednego dnia". w szpitalu masz gwarancję, że w razie komplikacji jest cały sprzęt ratujący życie. a narkoza zawsze jest ryzykiem (jak pokazują ostatnie doniesienia medialne). czasem lepiej "przecierpieć" dwa dni w szpitalu i mieć pewność, że wszystko będzie dobrze. prywatne kliniki mają świetne reklamy, ale nie zawsze pokrywa się to z prawdą. trzymam za Was kciuki. daj znać, co z Igorem.