reklama

Wodniak w jąderku. Zabieg

mamaelaela

Fanka BB :)
Cześć dziewczyny.
Dziś dowiedziałam że wodniak u małego jednak się nie wchłonął i za 3 miesiące czeka nas zabieg pod narkozą. Czy którejś synek to przechodził ? A może miał wodniaka który jednak się wchłonął? Obawiam się zabiegu i pobytu w szpitalu :( poprzedni lekarze na kontrolach zawsze mówili żeby czekać jeszcze. A dziś była inna lekarka i od razu że operacja
 
reklama
My mieliśmy wodniaka przewrózka ale z tego co wiem to procedura taka sama. Nas od razu skierowali na operację (synek miał wtedy 2.5 roku). Byliśmy w szpitalu trzy dni. Pierwszego dnia wiadomo przyjęcie, od obiadu musiał być na czczo, na drugi dzień po 8 rano zabrali go na operację (po obchodzie pani pielęgniarka dała mu syrop ala głupiego Jasia był troszkę skołowany jakby senny po nim), , wszystko z powrotem na salę trwało może około 2h. Oczywiście troszkę poplakiwal, dostawał kroplówki przeciwbólowe, już obiad pozwolili później zjeść, lekarz na obchodzie wieczornym dopytywał czy nie wymiotował, czy normalnie siusia itp i trzeciego dnia rano po obchodzie otrzymaliśmy wypis. Po chyba tygodniu była kontrola u chirurga i zmiana opatrunku. Mieliśmy szwy rozpuszczalne, aktualnie nie ma prawie śladu po zabiegu, wszystko się pięknie zagoiło.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry