Bardzo dobrze, że udało się podać dwie dawki celestonu, to bardzo ważne. Trzymam kciuki za Was w dwupaku, obyście jak najdłużej w nim pozostali/ły. 30 tydzień to już naprawdę przyzwoicie, ja urodziłam w 31 co prawda z innego niż uciekające wody powodu, ale nie było większych dramatów i mimo infekcji, która przypałętała się dosłownie dzień przed planowanym wypisem nic się nie stało. Młody był na CPAP, nie był intubowany, na początku był żywiony przez sondę ale dość szybko nauczył się jeść z butli moje mleko. Gdybyś miała pytania to pisz, postaramy się wspólnymi siłami wykombinować jakieś logiczne odpowiedzi. Oby do przodu