reklama

Wojsko :-(

Temat na forum 'Relacje rodzinne' rozpoczęty przez anetkadg, 20 Wrzesień 2008.

  1. anetkadg

    anetkadg Marzec 2008

    Witam :-) Mam taki problem: Jestem mamą prawie polrocznego Filipka. Mój mąż ma 25 lat, pracuje. Był na komisji o podobno go odroczyli poniewaz mamy male dziecko no i ja nie mam pracy.Czyli jest jedynym zywicielem rodziny. Na komisji powiedziano mu ze jest odroczony po czym po 2 miesiacach dostal list ze ma sie stawic do wku w celu powolania do odbycia sluzby wojskowej. Jestesmy zalamani. Jak można wziać meża i ojca na rok do woja zeby latal po poligonie ?? Zostawic sama matke z dzieckiem malutkim. Dodam ze nie moge liczyc na pomoc rodziny. Nie wiem jak sobie poradze, plakac mi sie chce bo wiem jak maz bedzie tesknil za nami a my za nim. Nie wiem co moge zrobic. Nie wiem ale moze byl ktos w podobnej sytuacji?? Myśle ze poprostu w tym kraju jest do dupy!!!!! Wielka polityka prorodzinna a zabieraja na rok do wojska meza zonie i dziecku ojca. Szczegolnie boli mnie fakt ze ominie mojego meza najlepszy okres w zyciu naszego synka\; pierwsze kroki itd. A jak jest z przepustkami? Ile ich jest i na jak dlugo ? ehh Nie wiem co mam robic :[
     
  2. iwona100na

    iwona100na Majowa Mamusia

    Witam
    Jesli chodzi o wojsko, to może zabrac tatusia - niestety :-(
    Jeśli chodzi o przepustki, to mężowi będą przysługiwac przepustki na pewno co miesiąc na trzy dni
    Ale im dłużej tam będzie, tym będzie częściej mógł was widywać
    Najgorszy jest zawsze pierwszy miesiąc (unitarka)
    Jesli chodzi o sprawy finansowe to wojsko będzie więcej mu płacić niz zwyklemu żołnierzowi.
     
  3. reklama
  4. Gosia_k23

    Gosia_k23 luty'07 i styczeń'10

    jeśli chcecie to starajcie się chociaż o służbę zastępczą gdzies blisko was będzie mógł wracać do domu po 8 godzinach takiego odrabiania ....chociaż takie odrabianie trwa dłużej :sorry2:do póltora roku płacą chyba 500zł może iść gdzies odrabiać w schronisku szkole czy szpitalu (to ostatnie nie polecam)

    a przepustki to zależą gdzie trafi mój brat był już w domu w piątek rano a wieczorem w niedzielę wracał żeby się na rano w poniedz dojechać i raczej był co tydzień chyba że stał na warcie

    a kuzyn zaś trafił tak że był w domu co 2-3 tygodnie
     
    Ostatnia edycja: 11 Maj 2009
  5. anetkadg

    anetkadg Marzec 2008

    no nie wiemy co dalej, metlik w glowie i do wtorku tak bedzie bo ma sie znow stawic do wku. wogole to jest chore zeby rozbijac rodzine.
     
  6. mar-tus

    mar-tus Mamy lipcowe'06

    Mojego lubego też chcieli przydybać mimo że jedyny żywiciel. Po prostu zapisał się do jakiegoś studium i dali mu odroczke. Lepiej zapłacić za semestr w jakiejś szkole niż liczyć na żołd czy tam jakiś marny zasiłek dla żony !
     
  7. anetkadg

    anetkadg Marzec 2008

    Dzieki dziewczyny za odpowiedz :-] postanowilam obejsc to sposobem. A wlasciwie pomoc mezowi sie odroczyc i wyslalam go do WKU z naszym synkiem (6 miesiecy) No wiec cala ta komisja bawila malego jakis koles w mundurze mu salutowal i sie smiali ze jak tata nie chce isc do wojska to Filipka wezma. Mąz sie nawet nic nie zdazyl odezwac a juz mu powiedzieli ze bezpieczniej bedzie jak zapisze sie do jakiejs szkoly :-) i ze ma czesciej przyjezdzac i brac malego ze soba :-) oczywiscie wszyscy tak sie wybawili z synem ze mąz sie czul jakby nie wiedzial po co tam jest :-) wiec komisja zrobila sobie przerwe i oczywiscie wszyscy dzieckiem zachwyceni doradzali mezowi co zalatwic gdzie i jak. Potem maz pojechal do szkoly zalatwic sobie jakies studium no i spowrotem do wku i tym razem sie wszyscy zlecieli zeby dziecko zobaczyc :-) wiec syn sie bawil z 6 dziewczynami w tym jedna wyszarpal za wlosy :] i dwoma wojskowymi . Ci w mundurach to mu drzwi otwierali (jakie miny mieli ci w poczekalni to sobie moge tylko wyobrazic :) no i odroczony a za rok to juz zawodowe wiec nie ma poboru najprawdopodobniej :-) Szkoda ze tego nie widzialam :-) bo tylko maz mi opowiadal.

    Ps. Zauwazylyscie ze facetowi z dzieckiem to odrazu pomagaja a kobieta zeby z wozkiem wejsc np do tramwaju musi sie prosic o pomoc ? W każdym razie pozdrawiam Was :-) dzieki za odzew i jestem szczesliwa ze jest z nami a nie w wojsku bo juz mial pomysly zeby sobie reke zlamac :-) juz mi slabo jak o tym mysle :/
     
  8. nimfii

    nimfii nadzieja umiera ostatnia

    Jestem w 5 miesiącu ciąży i za 3 tygodnie biore ślub...

    Kilka dni temu do mojego narzeczonego przyszło wezwanie do wojska. Było to dla nas zaskoczenie:szok: Ze względu na stan zdrowotny przysługuje mu kategoria D, jednak nigdy nie ma się pewnosci jaką decyzję wyda komisja lekarska. Bo dlaczego wręczaliby mu bilet do jednoski wojskowej na mazurach, gdyby wiedzieli że się do wojska nie nadaje? :zawstydzona/y:

    Miałby wyjechać na 9 miesięcy jeszcze w listopadzie. Zupełnie nie potrafie sobie tego wyobrazić... Świerzo upieczona żona zostaje w domu z brzuszkiem w czasie gdy mąż jest daleko od domu... Nawet nie zobaczyłby narodzin swojego syna i pierwszych miesięcy jego życia :-( Scenariusz wydaje się być jak z sennego koszmaru...

    Jutro komisja lekarska... Jeśli nie uzna kategori D będę samotną mamusią przez jakiś czas, ech....
     
  9. natkaa w

    natkaa w Fanka BB :)

    A mieszkacie sami?? Bo jeśli tak to byłby jedynym żywicielem rodziny i wcale nie musiałby iść...
     
  10. reklama
  11. nimfii

    nimfii nadzieja umiera ostatnia

    Pan z komisji wojskowej powiedział, że żona w ciąży oraz to czy się jest żywicielem rodziny nie ma dla nich znaczenia... Ratuje nas kategoria D ktora najprawdopodobniej dostanie :nerd:
    Też byliśmy zaskoczeni że taki argument jak sytuacja rodzinna nie przemawia do wojska :baffled:
     
  12. nimfii

    nimfii nadzieja umiera ostatnia

    Dobrze ze wam sie tak ułozyło ;-) jednak szkoła to chyba najlepsza ucieczka od wojska. Jestem w podobnej sytuacji i tez musielismy sie uciec do takiego sposobu aby go do wojska nie zabrali
     

Poleć forum