Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Catedra, Mutsy rzeczywiście są ciężkie jak szlag, ale właśnie tego podbijania się trzeba oduczyć - on dzięki wielkim kołom (mówię o Mutsy Urban Rider, innych nie używałam) świetnie pokonuje większość krawężników, tylko na naprawdę wysokich trzeba go podbijać
Ważne w łóżeczku są przynajmniej 2 wysokości (a bywają takie co mają 3). Przydatna jest szuflada, mozna tam zapakowac np. ciuszki z ktorych dziecko wyroslo, albo ktore sa za duze. I jeszcze wazne jest zeby byl wyciagany szcebelek, zeby maluch mogl wychodzic z lozeczka. Nie ma sensu inwestowac nie wiadomo ile, bo to lozeczko na gora 3 lata. Warto za to kupic porzadny materac. Zwroc uwage, czy nie luszcyz sie farba jesli bylo malowane i tyle mnie ominal ten zakup bo dostalismy uzywane kupilismy tylko materac
Jeśli któraś byłaby chętna, mam do sprzedania super wózek Bebetto Luca. Lekki, zwinny, w pełni sprawny
A na szybkie wyjście np do sklepu polecam nosidełko BabyBjorn.
Polecam szczególnie mamom ze Śląska! Info poniżej
Dziewczyny co do ochraniaczy to my mieliśmy od urodzenia założony ale po tym jak włożyła pod niego główkę to szybko został zdjęty. Założyliśmy ponownie gdzieś po roku.
Łóżeczko mamy zwykłe bukowe ze szczebelkami, niestety okazało się mało odporne na zęby
hehe mało odporne na zęby nieźle
a czytałam właśnie że na początku nie trzeba ich mieć bo maluszek i tak nie rusza się sam, a ochraniacze czy baldachim ograniczają dostęp powietrza i kurzą się. Po paru miesiącach jak się już mały bobasek rusza to można te ochraniacze. Prawda toż czy nie?
Ann Wera pełzała w sumie od początku i bardzo szybko się zaczęła obracać. Ochraniacz wrócił do łóżeczka jak już dobrze się ruszała i jak włożyła rękę, nogę czy głowę to umiała ją sama wyjąć. Ja się bardzo przestraszyłam gdy się obudziłam i zobaczyłam, że głowę ma za ochraniaczem...
A co do baldachimu to mamy taki połączony z moskitierą i zakładamy tylko na okres komarów.
Ja słyszałam, że ochraniacze są tak naprawdę potrzebne ... rodzicom, a nie dzieciom. W takim sensie, że ładniej wygląda łóżeczko z ochroniaczami. Niemniej jednak ponoć dziecko nawet jak uderzy się w szczebelki, to nie z taką siłą, żeby krzywdę sobie zrobić, a istnieje ryzyko śmierci łóżeczkowej. A co do baldachimu - kurzy się strasznie.