Kaja, wiadomość dotarła - dzięki.
Byłam na wyprawie w jednym sklepie - dużo wózków ale mało przestrzeni więc nie można pojeżdzic za wiele. No ale trochę poogladałam.
Generalnie jeśli dla kogoś barierą nie jest kasa to polecam Mutsy. Skrętna oś, wmiarę lekki, wywazony. No ale dla mnie to stanowczo za dużo....
Po pobycie w sklepie trochę mi się priorytety zmieniły.
Po pierwsze: wszystkie wózki z dużymi pompowanymi kołami zazwyczaj nie maja skrętnej osi/kół. Jeśli maja to od razu cena jest wyższa. Niestety jesli nie maja skrętnej osi każdy zakręt to podnoszenie osi przedniej. Jest to dość uciążliwe jesli mieszka się w blokowisku gdzie po lini prostej idzie się max 250m. Takie wózki sa ciężkie więc podnoszenie ich co chwila pewnie jest męczące - zwłaszcza jak dzidzia podrośnie.
Po drugie: duże pompowane koła powoli przestają byc dla mnie priorytetem. Jeśli koła nie sa malutkie tylko maja przynajmniej 24 cm srednicy to nie muszą być pompowane - tak przynajmniej uważa Pani ze sklepu. Jesli są pełne, z gumy, w zupełności wystarczą na spacer po lesie. Jeśli chodzi o jazdę po sniegu to podobno wszystkie wózki wymiekają.
Po trzecie: własciwie wszystkie wózki ze sztywna gondolą sa badzo szerokie co powoduje że spacerówka jest wielkich rozmiarów. Dlatego tez większość osób które kupiły wcześniej taki wózek ze sztywna gondolą i spacerówką na tym samym stelarzu kupuja po jakimś czasie drugi wózek spacerowy.
W tej chwili na pierwszym miejscu jest chicco tech 6wd no i na drugim Deltim Voyager 005. Przetstuję w środę Chicco na spacerze i dam znać jak się sprawuje w terenie.