reklama

wpadka kontrolowana ;-)

reklama
Rusałko sama nie jesteś w tych niepewnościach. Tak to już jest bo to bardzo poważny krok życiowy. Wszystko się zmienia i nie wyobrażam sobie, że mogłabym tak ot po prostu bez wahania powiedzieć "ok robimy dzidzię". Mimo, że pragnienie jest wielkie trzeba do tego podejść z głową i odpowiedzialnością. I stąd ta niepewność, czy oby to na pewno już właściwy moment.
 
Tak zamierzam zrobić..co ma być..to bedzie..ale fatalnie się czuje..szoking..nie moge usiedziec..boli dołem brzunio i mdli wciąż...a przecież wczoraj wypiłam tylko kilka małych dinków..fuj..jeszcze nigdy się tak nie srułam..Maż twierdzi, ze to fasolka..i był zły, ze piłam..no ale ja takiego małego..i czy ja wiem....troszkę popróbowalismy..i przecież niekoniecznie zafasolkowałam...a czas pokaze
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry