reklama

wpadka kontrolowana ;-)

Wiesz, najgorsza jest ta świadomość, że jeśli coś pójdzie nie tak w sprawie mojej pracy, to mój suwaczek się wydłuży :( Cały czas mam nadzieję, że jednak nie, że czerwiec to będzie TEN miesiąc, ale jest troszkę niepewności ::)

Ale dziś nie zamierzam się dołować, na przekór pogodzie :P :laugh:

Miłego dnia!!! :D
 
reklama
Doczekacie sie dziewczeta..Tez juz swoje - mój maż wyczekał:):):):):)..On od zawsze chcial dzidziusia..tylko ja wiecznie nie bylam gotowa:)..no, ale teraz też razem z nim nie mogę sie doczekać jak bedę tuliła swoje malenstwo w ramionach..eee..cały czas trzeba czekać..a wkoło mnie też same brzuchatki..dzieciatki..czyży przyrost naturalny wzrósł:)?
dziewczęta- Malaguś- Agutek- nie pozostaje nam czasem nic..jak czekac..ale..lekarz -jak rodziła juz moja kolezanka powiedział jej..że wyczekane:)..," że wielkie rzeczy w wielkich bólach się rodza"..a to też tyczyło sie produ i tego wyczekiwania:)..- raz naodpowiedni czas..na zajscie w ciaze..potem poranne-ba nieraz całodobowe(jak u mnie) mdlosci..poźniej porod..-ale zawsze warto:)..NAGRODA OGROMNA:)
tak pomyslcie:0.., ze przeciez na kazdego przyjdzie czas:)- i doczeka sie maleństwa:)
 
Masz rację Rusałko :)

Ale jednak gdzieś tam w środku niezaspokojone, ogromne pragnienie siedzi i czasem wyłazi przesłaniając wszystko - na to nie mam wpływu ::)

A na około - same brzuchatki, i to wśród znajomych ::) Ciężko...
 
Rozumiem Cie Malaguś..szczególnie, ze ja nie naleze do cierpliwych osób..i czekanie bardzo mnie męczy..no, ale ..czasem mus to mus-siła wyzsza nakazuje.
Oby szybko zlecial Ci czas..wszystko ulożyło sie po Twojej myśli..a to czekanie wynagrodzane było pięknymi dzidziusiami:)-Moze bliźniaki?:)..

Bardzo chaotycznie piszę..ale juz cos nie tak sie czuję- niestetydzidzia stwierdza chyba,z ę mama przesadza znowu z kompem..czas sie zbierac:(..Pędze zjesc śniadanko-:)
zróbmy sbie dziś dzien optymistycznego myslenia:):):):):)
Wszystko sie ułozy..wszystko bedzie tak jak my chcemy..życie jest cudowne..mdlosci dziś nie przyjdą...:)..wygramy w totka:)- (jak zagramy:):)..w pracy beda sie do nas cały dzien wszyscy uśmiechac:)..i my również wszystkich obdazymy uśmiechem..achh..:)-..jaki dziś dziwny dzien? ::) ::)
 
A w totka Rusałko też strasznie chciałabym wygrać ;) ;D
Od razu zaciągłabym męża do łóżka i zaczęlibyśmy pracować nad fasolką ;D ;D Nie musielibyśmy przecież wtedy czekać ;)
 
malaga, bo te co odliczaja nasz czas do staran chodza dobrze, przynajmniej regularnie ubywa dni ;)
natomiast zacinaja sie te co przeliczaja, ktory to dzien cyklu >:(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry