reklama

Wprowadzamy nowe pokarmy

reklama
BUBA Chyba wszyscy tatusiowe maja takie rewelacyjne pomysly. Moj Dominik gdyby nie ja to by juz malemu dawal wszystko to co my zjadamy. O slodyczach juz nie wspomne, wczoraj dostal opierdy bo dal mu cukierka czekoladowego i jeszcze szedl w zaparte ze to nie on- przyznal sie dopiero gdy sie go zapytalam skad w takim razie czekolada na nosie u Kuby???
 
A my dopiero wprowadzamy żółtko i jak narazie jest ok. Powolutku jakoś to się da z naszą alergią. Kiedys kupiłam mielone z indyka i mu nagotowałam klopsików-trochę uromaicenia. A jak MAteusz się dorwie do mojego talerza, to paluszkiem wskazującym dotyka poszczególnych składników i do buźki. A jak mu coś w dotyku nie pasuje to nawet nie posmakuje. Kiedyś dalam mu pogrzebać w cukrze, był zadowolony, wszystko się kleiło. A teraz już nie włoży palucha do cukierniczki.
 
Dałam dziś Victorowi pół kanapki z wędlinką i zjadł część a resztę jak zwykle wysmarował w stół oj to moje dziecie naprawde dba aby mamie się nie nudziło:-D:-Dale co tam w końcu zje całą-tylko kiedy:-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry