U nas nadal 99% to cyc. i trochę za duzo tych posilkow. Mamy karmienie o 4 i musimy powalczyc, zeby sie go pozbyc potem wychodzi jeszcze 5 lub 6 karmien z piersi.
Raz eksperymentowalismy z jablkiem z kompotu i sie nie udalo.
Wczoraj po raz pierwszy probowalismy z zupka z marchewki i ziemniaczka. Dla mnie byla paskudna i Julek mial podobne zdanie. Plul i plul jak najety. Jesli zjadl mala lyzeczke to duzo. No ale bedziemy kontynuowac ok poludnia taki posilek przez jakis czas.
Jak wy wprowadzalyscie takie posilki, najpierw cos a potem dotankowanie cyckiem?
Co do uwiazania nie jest tak zle, bo Julek toleruje moje mleczko z butelki.
No ale z ta zupka to zaczynam na powaznie, bo od poniedzialku ide do szkoly i... w ogole trzeba sie bylo wczesniej wziac, ale wolalam skonsultowac z lekarzem.