Dziewczyny, cierpliwości. u nas na poczatku też było kolorowo. Teraz Matiu ładnie otwiera buźkę, mimo, ze łyżeczką też dostaje lekarstwa-dobrze, ze się nie zniechęcił przez to do łyżeczki.
Już zasmakował cielęcinkowego dania i kurczakowego-był zadowolony

No i podałam też jabłko i banany-też za późno zauważyłam, ze to od 9 m-c, ale nic małemu nie jest. No i właśnie przy tych bananach miał atak złości, bo chciałam sprobowac czy mu będa smakowały i podałam mu 2 łyżeczki trzymając go na ręku, po czym chciałam usiąść i dalej go "futrować", a tu nagle histeria

, zaczął się wyginać na wszystkie strony, gdy go chciałam przytulić, to mnie złapał za włosy i wyrwał mi chyba ze sto, szybko tatko przybiegł na pomoc i zaczął mu podawać, no i się uspokoił. A On pewnie myslał, ze więcej nie dostanie

.