Ja daje Dominikowi soki własnej roboty i to od dwóch miesięcy. Najpierw sok z marchewki (zaczynałam dosłownie od pół łyżeczki dziennie). Teraz dodaję jabłko, banana, gruszkę, winogrona co tam akurat mam. oczywiście owoce trzeba dokładnie myć. Mały kupnych soków nie lubi. Nic mi nie wiadomo żeby sok z marchwi był szkodliwy na wątrobę. Na pewno gotowana marchew działa zatwardzająco więc może powodować problem ze zrobieniem kupki. Z tego co wiem to surowa nie ma takiego silnego działania zatwardzającego.
Jeśli chodzi o żółtko, to nam lekarka powiedziała, że od 7mego miesiąca można wprowadzać po pół żółtka co drugi dzień. Ale u nas nikt w rodzinie nie jest alergikiem. Mały też na razie na nic nie reagował źle. Ale jeśli ktoś ma wątpliwości to zawsze lepiej zapytać lekarza.
Jeśli chodzi o żółtko, to nam lekarka powiedziała, że od 7mego miesiąca można wprowadzać po pół żółtka co drugi dzień. Ale u nas nikt w rodzinie nie jest alergikiem. Mały też na razie na nic nie reagował źle. Ale jeśli ktoś ma wątpliwości to zawsze lepiej zapytać lekarza.
Soki podaje butelkowe - te najprostsze jednoskładnikowe, bo łatwiej wyeliminowac alergen. Oczywiscie rozcieńczam, bo nawet niesłodzone sa dla mnie słodkie. Miedzy posiłkami Olo pije wode. Herbatek nie podaje wogóle, W sumie płynów Olo w ciagu dnia wypija ponad 250ml nie liczac mleka i posiłków stałych w których tez jest woda.
Deserku zjada dziennie pół słoiczka. Wieciej nie pozwalam mamie dawać, wole zeby podała np same warzywa - Olo bardzo lubi sasa marchewke.
, z deserkami jest to samo. To pewnie dlatego, że nie ma czasu na jedzenie, bo wtedy trzeba siedzieć, a on woli zasuwać na kolankach po podłodze;-)