Hej !
Długo mnie nie było.
3 sierpnia o godz. 18.43 urodził się mój Synuś - Ignacy. Urodził się 2 tygodnie przed terminem. A rodziłam w szpitalu na Borowskiej i chcę Wam opowiedzieć o moich wrażeniach. Nie tylko tam rodziłam, ale i musiałam być z moim dzieckiem przed 10 dni na patologii noworodka, ze względu na żółtaczkę i stan zapalny.
Powiem tak. Ja zawsze byłam straszną "boidupą". Bolało mnie nawet borowanie zęba. O kanale nie mówiąc. Zawsze brałam znieczulenie. Okresy miałam niekiedy tak bolesne, że lądowałam na pogotowiu. I tak się bałam tego bólu podczas porodu, ze myślałam, że zejdę. A PORÓD NIE BYŁ TAK BOLESNY !!
Z racji tego, ze mój lekarz pracuje na Borowskiej, wybrałam ten szpital. I NIE ŻAŁUJĘ !!!!! GDYBYM MIAŁA RODZIĆ JESZCZE RAZ, TO WYBRAŁABYM ZDECYDOWANIE BOROWSKĄ !!!!!
Rano zaczęły sączyć mi się wody z czopem. Nie wiedziałam czy to same wody, czy czop. Zaczęły dokuczać skurcze krzyżowe. Ok. 13 dzwonię do mojego lekarza (był na urlopie wtedy) i pytam się co robić. Ten mówi, żeby pakować się w taxę i jechac do szpitala lub wezwać pogotowie, bo to wody odchodzą. No to ja sruuuu, odpalam z mężem wrotki i jedziemy na Borowską. Tam przyjmuje mnie Piotr Lepka (superrrrrrrrrrrrrrrrrrrr lekarz) i bada. Szyja zgładzona, 1 cm rozwarcia i pytanie "dlaczego tak późno?" Wiozą mnie na porodówkę. Czy chcę rodzić w sali rodzinnej ? Jasne !!! Sala full wypas, łazienka do dyspozycji, chłodno, tv na ścianie. Prawie jak Hilton

Wokół mnie pielęgniarki, położna. AAAAAAA super położna, Agnieszka Wójcik, anioł nie człowiek. Dzięki niej cała akcja nie była aż tak upierdliwa. Przez cały czas był ktoś przy mnie. Naprawdę czułam się wspaniale, bo zawsze ktoś sprawdzał wszystkie parametry i mnie doglądał :-)Od momentu wjazdu na porodówkę do porodu minęło 3, 5 godz. Tak więc miałam krótki poród. Potem mnie lekarz zszywał i powiedział, żebym sobie w tym czasie TV włączyła. Szycia nie czułam, a po 2 godz. mogłam już chodzić. Na drugi dzień prawie biegałam. Położne przyniosły mi nawet kolację. Potem na oddziale położniczym leżałam 10 dni z Maluchem. Ogólnie "miło" wspominam pobyt w szpitalu.Jest czysto, schludnie, pokoje są 2 lub 3 osobowe z dostępem do łazienki tuż obok. Bardzo dobra jest opieka nad noworodkiem.
Tak więc polecam. Gdyby ktoś miał pytania to piszcie.