Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
też słyszalam ze opieka jest tam superA żadna z was nie zdecydowała się na dyrekcyjną??? Ja po pobycie w 3 różnych szpitalach we Wrocławiu tam najmilej wspominam pobyt. Pod względem opieki oczywiście, bo warunki są okropne. W sumie to zawsze leżałam na septycznym i na podtrzymaniu więc nie wiem jak jest na porodówce... Ale póki co, poród planuje tam. Może ktoś wie więcej na temat tego szpitala?
kalinka_kalinka
gratuluję córeczki!!!
A powiedz jak było z odwiedzinami? Czy faktycznie trzeba rygorystycznie trzymać się tych 3 dozwolonych godzin w ciągu dnia? Skoro położne i pielęgniarki nie pomagają w opiece to jak kobieta w pociętym kroczek albo po cesarce ma "żywo" hasać od samego początku...wiadomo,że każdy ruch sprawia ból. Moja koleżanka rodziła w innym mieście i też opieki nie było,ale za to rodzin mogła przychodzić w każdej chwili i pomagać.
Aczkolwiek z drugiej strony rozumiem,że ciągłe odwiedziny mogłyby być uciążliwe dla innych kobiet leżących w połogu...no i groźba przeniesienia infekcji z zewnątrz.https://www.babyboom.pl/forum/members/kalinka_kalinka-63888.html
Trafiłam w końcu na normalną położną, która powiedziała że córka jest duża i ma prawo jeść więcej, no i żebym nie słuchała położnych tylko słuchała własnego instynktu:-)POZDRAWIAM!A żadna z was nie zdecydowała się na dyrekcyjną??? Ja po pobycie w 3 różnych szpitalach we Wrocławiu tam najmilej wspominam pobyt. Pod względem opieki oczywiście, bo warunki są okropne. W sumie to zawsze leżałam na septycznym i na podtrzymaniu więc nie wiem jak jest na porodówce... Ale póki co, poród planuje tam. Może ktoś wie więcej na temat tego szpitala?
Na patologii mniej rygorystycznie przestrzegają godzin, ale na poporodówce jak trafi się łagodnie mówiąc na nieprzyjemną położna to potrafi wyrzucić za drzwi... Generalnie goście mogą zostać troche dłużej, ale wcześniej przychodzić to już nie bardzo (no chyba że jakieś pół godziny wcześniej). Chociaż koleżance z sali udawało się do południa zaprosić na chwilę męża. Pierwszego dnia na poporodówce potrzebowałam kilku rzeczy z domu i męża do południa wpuścili z wielką łaską oczywiście przestrzegając żeby zaraz wyszedł.
Mi po cesarce od razu kazano zajmować się dzieckiem i nie docierały do położnych tłumaczenia że nie mam nawet siły wyjąć dziecka z wózka (sama ledwo schodziłam z łóżka...)W końcu jedna się "zlitowała" i pozwoliła na pierwszą noc zostawić córeczkę przy położnych.Następnego dnia czułam się już trochę lepiej i już cały czas mała była przy mnie. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie fakt że położne zaczęły mi wyliczać ile mleka mam dawać córce. Weronika urodziła się dosyć duża (4200) i 20-30 ml nie wystarczało jej do tego żeby być najedzonym. Efekt był taki że mała była głodna i niespokojna, a ja musiałam chodzić do położnych i podbierać więcej mleka...PARANOJA!!!Trafiłam w końcu na normalną położną, która powiedziała że córka jest duża i ma prawo jeść więcej, no i żebym nie słuchała położnych tylko słuchała własnego instynktu:-)POZDRAWIAM!
Roz....j zaraz bym zrobiła...Też tam zamierzam rodzić i niech tylko spróbują coś takie zrobić te baby...