PATITKA26
Fanka BB :)
Z tymi miejscami na Kamieńskiego nie jest wcale tak kolorowo. I nie trzeba byc panikara zeby sie o tym przekonać.Mnie lekarka odesłała przy pierwszym porodzie do szpitala na dwa tyg przed planowanym terminem bo tak jak juz wcześniej pisałąm po pierwsze ze względu na moje schorzenie nerek i nieustające infekcje i coraz nowym antybiotykiem juz z poczatkami zatrucia ciążowego a po drugie z powodu wady macicy co powodowało tak silne bóle ze skręcaąłm się w łóżku z bólu. W szpitalu nie było miejsc więc pan doktor odesłał mnie do domu i wyznaczył termin.W wyznaczonym terminie czekałąm na izbie przyjęć od 8 do 13 z gorączką i i bólem w końcu weszłam do lekarza który powiedział że nie ma miejsca i mam jechać do domu i przyjechać jutro. W końcu na izbę zszedł ordynator kazał przyjąć wszytskie dziewczyny które czekały i podostawiac łóżka na korytarzu. Dodam że ja nie opłacałam położnej rówinież cesarka była z konieczności nie za pieniążki z wygody. i gdyby ten mądry pan doktor mnie wtedy nie przyjął to prawdopodobnie moja córka w tej chwili by nie żyła ponieważ w nocy dotałam gorączki 40 stopni wyniki były koszmarne wody zielone i nie mozna było juz czekac do rana .

