Makta
Mama Julki Łobuziulki :)
Drodka spokojnie. Ja też początkowo myślałam, że ta ich opieka to jakaś porażka ale teraz jak zaczęłam miec problemy i początek zatrucia ciążowego to faktycznie widzę, że o mnie dbają. Połozne same do mnie przychodzą sprawdzać jak się czuję, 2-3 razy w tygodniu jestem w szpitalu na badaniach i sprawdzeniu dzidzi i nawet dzisiaj miałam okazje z lekarzem porozmawiać. Więc spokój przede wszystkim...bo jak trzeba to opieka jest.


Ja przynajmniej czuje się komfortowo...chociaz nikomu nie życze jakichkolwiek problemów.
A pogoda dzisiaj pod psem (oczywiscie psów nie obrażając)...nic tylko siedziec w domu z kubkiem herbaty pod kocem...i trochę poleniuchować...:-):-):-)



Ja przynajmniej czuje się komfortowo...chociaz nikomu nie życze jakichkolwiek problemów.

A pogoda dzisiaj pod psem (oczywiscie psów nie obrażając)...nic tylko siedziec w domu z kubkiem herbaty pod kocem...i trochę poleniuchować...:-):-):-)

ale to już końcówka na szczęście
)