Witam się i ja

Mam dziś nieźle zwarzony humor, coś się od wczoraj z M nie potrafię dogadać i jest ogólnie do dupy. :-(Pocieszam się, że po złym okresie zawsze przychodzi dobry, więc pozostaje cierpliwie poczekać.:-(
joan co do upławów to już kiedyś nawet w panikę wpadłam, że mi chyba wody płodowe się sączą, bo taką miałam mokrą wkładkę, normalnie jak ją nacisnęłam to poczułam, że w środku jest wypełniona jakąś cieczą. Ale nie panikowałam, nie dzwoniłam do gina, tylko postanowiłam poczekać, czy to się powtórzy. I nie powtórzyło się, tzn. ciągle mam mokrą tą wkładkę, ale już nie tak bardzo jak za tym pierwszym razem. Tłumaczę to sobie tym, że przy stosowaniu jakichkolwiek czopków dowcipnych, gdzieś to musi wylecieć....

A zaraz po założeniu czuję jak wycieka i to nawet takie piekące jest...:-( Ale właśnie teraz ostatnią globulkę założyłam, więc cieszę się, że koniec mordęgi
