reklama

Wrzesień 2009

reklama
A ja zjem dzisiaj obiad he he he tylko najpierw musze go zrobic i chyba stanie na zwykłych tradycyjnych schabowczakach z ziemniakami bo najszybciej mi to pójdzie.
Poza tym JAK JA NIE ZNOSZĘ PRASOWANIA!!!
Skończyłam ale zajęło mi to sporo czasu. 3 rzeczy i musiałam choć na chwile usiąść tak mnie krzyż bolał...nie znoszę nie znoszę nie znoszę!!!!!
 
Makta ja prasuję na siedząco - wtedy tylko z leksza ręka boli, ale lepsze to niż kręgosłup.
Na szczęście prasuję tylko dzidziowe rzeczy, bo całą resztę prasowanka robi za mnie teściowa. Za to mogłabym ją ozłocić, a ona uwielbia prasowanie, to jakieś jej hobby, cy cuś...
 
princi może w ciąży jesteś? bo ja też czasami mam takie wrażenie :-D:-D:-D:-D

dobre! dobre :-D:-D:-D:-D

szyszunka - przykro mi ze masz tego paciorkowca... moja wiedza w tym temacie niestety tez sie kończy na antybiotyku podanym podczas porodu... pytałam sie mojego gina i mówił mi, ze nie ma potrzeby podawania czegokolwiek wczesniej - starczą te zastrzyki dla mamy i dziecka podczas porodu...
wiem,ze osiem dni w szpitalu to masakra, ale paciorkowiec dla dziecka naprawde jest groźny i lepiej byc ten tydzień w szpitalu niz potem leżec miesiac z zapaleniem płuc czy opon mózgowych... szczescie w nieszczesciu, ze wiesz ze go masz... :sorry2::-(
 
Witam z powrotem

Wlasnie wrocilam ze szkoly rozenia i zwiedzania porodowki-jak sobie wyobrazilam ze juz praktycznie w kazdej chwili moge sie tam zjawic to jakos tak dziwnie. Pokoiki fajne-kolorowe i wogole dosc relaksujace ale mimo wszystko....ja juz wpadam w paranoje jesli chodzi o strach przed bolem

szyszynka-dobrze ze wiesz juz teraz-a leczenie, z tego co ja wiem to wlasnie podanie dzidziusiowi antybiotyku zaraz po urodzeniu-nie martw sie - na pewno bedzie dobrze. Poza tym to wcale nie jest regula ze dzidzius sie zarazi....bedzie dobrze:happy:
 
Szyszunka też nic nie pomoge w sprawie paciorkowca, i trochę zaczynam się martwić, bo mnie nikt wymazu nie zrobił. Jest godzina 17 a u mnie przez cały dzień twardy brzuch jak kamień i bóle okresowe i wydaje mi się ,że mały w końcu dziś się obrócił główką na dół , ale bardzo mało się dziś rusza , praktycznie przez te twardnienie brzucha nic innego nie czuję. Mam nadzieję , że to jeszcze nie TO, bo na jutro mam zaplanowany wyjazd do siostry nad jeziorko, a poza tym jeszcze 8 dni zostało do powrotu mojej rodzinki i musiałabym chyba udawać przed córką, że mały nadal w brzuszku
 
Ja tez się chciałam przywitać:-).Mi tez doskwierają bóle krzyża,dziwaczne skurcze i co tylko:-(:-(:-(.Zastanawia mnie ten ból w pochwie (cos ciągnie,rwie)może wiecie czym to jest spowodowane,czy to dzidzia tam coś nisko sobie miesza ????
Aaa i mam pytanie, bo nie chce mi się wertować po postach, co do tej herbatki z liści malin od kiedy i jak często ją pić???
A teraz zmykam na "cud narodzin" w zone reality.
Pozdrawiam ;-)
 
reklama
Makta- wlasnie dzis mialam o znieczuleniach:tak: i na pewno nie chce epidural :baffled: Zaczne od gazu-wazne kiedy i jak to wdychac, podobno wdychac jak skurcz nadchodzi i wydychac jak przechodzi-latwo powiedziec:-D Zastanawiam sie jeszcze nad ta morfina-bo jak porod jest dlugi to podobno warto wziasc bo nie tracisz sil na pozniej-ale tu jest wazne aby wzias przynajmniej 4 godziny przed druga faza-a tego nigdy nie jestes pewna-bo czasami rozwarcie postepuje nagle szybko.....no wiec pozostaje gaz i paracetamol...

jutro mam o porodzie czesc3-ciekawe o czym to bedzie:confused:

henrietta-to moze byc juz TO...:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry