kasiulka100
Zaciekawiona BB
Cześć dziewczyny! Dawno nic nie pisałam, ale jestem na bieżąco z czytaniem. Ja dzisiaj byłam na USG. Widziałam moją fasolkę razem z moim M. Był zachwycony kiedy go pani doktor zawołała. Widać już było bijące serduszko i w ogóle ginka mówi że wszystko jest ok. A duphaston mam brać profilaktycznie, bo jednego aniołka już straciłam, a druga ciąża też była zagrożona. Od razu mi jakoś lżej na sercu.
Reniferku: Zobaczysz będzie dobrze!!! Musi być!!!
Ninonka: Na mdłości śniadanko do łóżka i baaaardzo powolne wstawanie!!!
Kroptusia: Ja też mam brzucho, ale twój jest imponujący!Ja jakoś tak cała się rozrastam! Już mam 3 kg do przodu, a niestety do chudzielców nie należę, ale co będzie dalej??? Już się boję, bo jak tak dalej pójdzie to nie wiem co to będzie! Pocieszam się tylko że to od tego, że jestem już na L-4 i po prostu nic nie robię!!
Reniferku: Zobaczysz będzie dobrze!!! Musi być!!!
Ninonka: Na mdłości śniadanko do łóżka i baaaardzo powolne wstawanie!!!
Kroptusia: Ja też mam brzucho, ale twój jest imponujący!Ja jakoś tak cała się rozrastam! Już mam 3 kg do przodu, a niestety do chudzielców nie należę, ale co będzie dalej??? Już się boję, bo jak tak dalej pójdzie to nie wiem co to będzie! Pocieszam się tylko że to od tego, że jestem już na L-4 i po prostu nic nie robię!!
FE!!!! No, ale nic, jakoś przetrwam. Wczoraj wieczorem po raz kolejny dopadła mnie alergia, przypuszczam, że pokarmowa. Znowu byłam czerwona. Na szczęście już nie tak strasznie jak ostatnim razem. Wapno tradycyjnie pomogło. Gorsza sprawa, że wczoraj i za 1 razem nie jadłam tych samych produktów, więc nie jestem w stanie wykluczyć jednego składnika, który mi szkodzi.
Pozdrawiam i witam nowe wrześniówki.
). Kurcze jak dziś pamiętam, jak się czułam kiedy zrobiłam test - lekki szok (nie myślałm, że po jednej próbie się uda), strach i radość. Jednak najciekawsze było to, że do zrobienia testu zmobilizowała mnie myśl, jaka mi przyszła do głowy ("a jak jestem w ciąży, a tu taki wysiłek") w czasie pchnia samochodu (nie chciał sku..niec zapalić
). Teraz wam życzę dużo radości w tym cudownym stanie no i szybkiego i miłego
porodu.
muszę się przyznać, że dziś mam dość kiepski dzień, ogólnie psychicznie się źle czuje, no a fizycznie też nie jest najlepiej:/
ale wczoraj byłam u kumpeli, która ma termin za 6 tygodni i strasznie się wzruszyłam jak zobaczyłam jak Malutka ją kopie w brzusio