reklama

Wrzesień 2009

okolo 3 tygodni temu bylam na porodowce-w ramach szkoly rodzenia-i tez bylam przerazona ze juz niedlugo....dzis nie moge sie doczekac aby tam sie znalesc;-) zeby DZIS!!!!!
 
reklama
gosiacy teraz to juz nie ma odwrotu trzeba urodzic i koniec:rofl2: z tym rowerkiem to sie uśmiałam:-D:-D:-D ja niby chce juz rodzic ale jak sobie pomysle ze to bedzie bolało i trwac bedzie napewno długo to ciarki mnie przechodzą a z drugiej strony niemogę sie doczekac kiedy zobacze tego małego łobuza:-) i takie myśli do kogo bedzie podobny, czy zdrowy itp.:tak:
 
Enka ja ostatnio jak się mierzyłam to miałam 108 w pasie :-) i piękne krwiste rozstępy ;-)
Na plusie jakieś 16,5 kg.. wagę wyjściową miałam koło 60kg tak mi sie wydaje ;-) a teraz mam 76,700 ;-) ale ja tam się tym nie martwię :-)
ja u siebie tylko z jedną sąsiadką rozmawiam, ale na szczęście to młoda babka z synkiem 1,5 roku :-) i Ona mnie rozumie w zupełności bo rodziła 2 tygodnie po terminie :-) a więc można z Nią pogadać jak z człowiekiem a nie półgłówkiem który myśli że rodzi się na zawołanie ;-)
 
Syla ja mam podobne odczucia. To zależy od dnia. Jednego dnia to strach, drugiego zniecierpliwienie a czasmi nawet zlośc, że tyle muszę czekac żeby malucha zobaczyc.
 
michasia właśnie przeglądałam liste wrzesniówek i patrze kto jeszcze został ... doszłam do ciebie i teraz w głowe zachodze czy ty urodziłaś czy nie:sorry:? bo dawno cie niebyło albo ja juz ślepa i do tego pamięc coraz gorsza:rofl2:
 
Witam kobietki w środę:-)
U mnie to samo... albo piszą albo dzwonią albo na ulicy zaczepiają i dość mam komentarzy... "o brzuch masz jeszcze wysoko to sobie pochodzisz" i inne.
A mój M dzisiaj był najlepszy... pisze rano smsa..."może zdecydowałabyś się dzisiaj urodzić bo taka fajna data" hehehe. Jemu te komentarze moge wybaczyć;-)

Dziewczyny już kilka razy zauważyłam taką bardzo gęstą białą wydzielinę... i to upławy nie są bo już wiele razy je miałam i nie sposób tego pomylić. Myślicie że mogą to być kawałki czopu? Rany ja chyba już schizuje.... niech ten bąbel wychodzi bo jak tak dalej będę zaglądać to zgłupieje na dobre:-):-)

Najlepsze że jak do poniedziałku nie urodzę to pójdę na kolejny semestr studiów podyplomowych... ochhhh już widzę te komentarze. M stwierdził że będzie czekał 5 h pod szkołą bo może akurat się zacznie poród i biedaczek z domu może nie zdąrzyć:-D

Dziś wizyta u gina. Pewnie dalej będzie mówił że nic się nie dzieje:wściekła/y: I będę chciała wymusić na nim żeby dał mi L4 dłużej niż do 14 czyli daty porodu bo łaski nie robi za te pieniądze co mu co tydzień płace... to nie przychodnia że z wielką łaską mi wypisze. Wielkie rzeczy że mi da jeszcze 5 dni L4 pacan jeden. No i muszę go poinformować ze nie będę rodziła w jego klinice bo do tej pory się jakoś nie składało.

Miłego dzionka Wam życzę
 
a ja mam pytanie do dziewczyn z za granicy :zawstydzona/y:
jak do porodu podchodzą tamtejsze kobietki ? czy też tak "panikują" że tego nie miały tamtego nie miały a to już czas ? bo mi się wydaje że poprostu jesteście uświadomione i niektóre doświadczone jak to jest w Polsce i że tam jest inaczej (co nie znaczy że gorzej) i stąd ta panika że tego mi nie robią, tym się nie przejmują ... a może to u nas za dużo tego wszystkiego ... za bardzo na wszystko się dmucha i chucha
 
Syla nie urodziłam.. i na razie się nie zanosi :-D wczoraj na kontroli rozwarcie na 3-3,5cm, ale szyjka długa i skierowana do kręgosłupa a maluszek wysoko.. strasznie chciałam dzisiaj urodzić bo data mega zayebista :-D ale wczoraj syn mi się rozchorował a nie chcę Go na start odsyłać do dziadków żeby maluszek sie nie zaraził.. tak więc zaciskam nogi i leczę dziecko ;-)

Jogobelka czop to bardziej taki przezroczysty i konsystencji białka jaja kurzego ;-) a wydzielina z pochwy na tym etapie się zwiększa więc może to tylko zwykła wydzielina ale więcej ;-) ja ostatnio to mam ciągle wrażenie jakbym popuściła w majty.. tyle tego ze mnie teraz leci.. blehh..
 
reklama
a ja mam pytanie do dziewczyn z za granicy :zawstydzona/y:
jak do porodu podchodzą tamtejsze kobietki ? czy też tak "panikują" że tego nie miały tamtego nie miały a to już czas ? bo mi się wydaje że poprostu jesteście uświadomione i niektóre doświadczone jak to jest w Polsce i że tam jest inaczej (co nie znaczy że gorzej) i stąd ta panika że tego mi nie robią, tym się nie przejmują ... a może to u nas za dużo tego wszystkiego ... za bardzo na wszystko się dmucha i chucha

ja mieszkam w Szkocji i -jedynie poprzez forum dowiaduje sie ze prowadzenie ciazy wyglada calkowicie inaczej w Polsce:sorry:
Szkotki nie panikuja bo ich mamy, siostry czy kolezanki mialy taka samo opieke-tyle samo badan i dla nich to jest normalne

Polki panikuja bo ta opieka tutaj jest inna niz w Polsce-przede wszystkim nie masz tutaj kontaktu z ginekologiem i nie ma badan ginekologicznych-nawet porod odbieraja polozne. Ginekolog pojawia sie jak juz nie jest dobrze
tylko dwa usg-ponoc tyle wystarczy jezeli ciaza jest prawidlowa
dwa badania krwi
za kazdy razem polozna bada cisnienie, mocz i tetno dzidzi, mierzy brzuszek i tyle...

najbardziej irytuje mnie tutaj fakt ze jak np na poczatku ciazy masz krwawienia to niestety nie pomagaja utrzymac ciazy-dla nich to jest natura-niestety wiem to z doswiadczenia

no i teraz jestem dosc nerwowa bo jestem 6 dni po terminie i nie mam KTG ani USG a czytam ze w Polsce dziewczyny caly czas to maja:confused2:

rodzic podobno tu jest lepiej-lepsza atmosfera-ogolnie polozne sa zyczliwe, umiechniete i chetne do pomocy... i wszystko jest za darmo...
nie slyszalam zeby ktos narzekal na polozne ze sa niemile i krzycza....mam nadzieje ze niebede wyjatkiem od reguly

naprawde trudno powiedziec gdzie jest lepiej - jest po prostu inaczej:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry