I ja witam w deszczowy piątkowy poranek.Sama już nie wierzę ,że rozpoczynamy kolejny weekend w dwupaku a i w poniedziałek zapewne kolejny tydzień bo i u mnie nic się nie dzieje.O nie tak ,że nic.Nic zapowiadającego rozwiązanie.Bo i humor kiepski ,i ze spaniem kłopoty,i brzuch napięty jak głaz ,że ciężko już go nosić.
Ach.............jak pomyślę ,że te kobiety ,które wczoraj razem ze mną czekały na ktg i zostały na porodówce mają już Bąbelki to aż łza się kręci.
Ale jak to było??????KAŻDA Z NAS URODZI FINAŁ JUŻ NIEDŁUGO!!!!!!!!!!Tego będę się trzymać!!