reklama

Wrzesień 2009

reklama
mam nadzieję, że już nie będę musiała brać więcej lej luteiny, ale jakby jednak to spróbuję z tik-takami - trzeba sobie jakoś radzić ;-)

 
A mnie dopadają kolejne zachcianki, przerabiałam już truskawki, śliwki, teraz jest faza śledzi w śmietanie zagryzanych kinder delice :zawstydzona/y:. Dziś miałam ochotę na frytki, ale nie takie z paczki, ale takie z ziemniaków, krojone i na patelni na oleju :-) No i musiałam zrobić. Ciekawe co mnie jeszcze czeka :-p
 
oj dobrze że ja zachcianek nie mam :-D

Dziewczyny dziwne pytanie ale jednak ... czy pojawia się u was lepka wydzielina ... ? taka przezroczysta albo lekko żółta ... ja mam takie coś od wczoraj i nie wiem czy to normalne ... kolejna wizyta u lekarza w następny wtorek... może powinnam iść wcześniej ? to moja pierwsza ciąża więc ja nie wiem co jest niepokojące a co normalne ... proszę pomóżcie ehhhh
 
A ja płacę właśnie cenę mojego łakomstwa:zawstydzona/y::-( Objadłam się makowcem i plackami ziemniaczanymi i teraz żołądek mi się buntuje i boli.:zawstydzona/y::-( Idę się myć i do łóżeczka spać, bo mi się powieki kleją.
Wiecie co dziewczyny? Jako, że większość z Was starsza jest ode mnie, pracujecie, jesteście mężatkami to zwierzę się Wam z moich małych smutków. :blink: Jako jedynaczka zawsze miałam wszystko i wszystkich na zawołanie. Ostatnio jednak siłą rzeczy muszę stać się osobą bardziej odpowiedzialną. Tak jak pisałam mieszkam od pół roku w wynajmowanej kawalerce z moim chłopakiem. Jesteśmy ze sobą już kawałek czasu i zwykle Łukasz był zawsze obok. Od miesiąca pracuje gdzie indziej i niema go w domu 8-10 godzin, po czym przychodzi głodny, zły i zmęczony. Szlocham sobie czasem do poduszki wieczorami, że tak bardzo nam się świat obrócił do góry nogami. Tęsknie za nim i za czasem którego mieliśmy kiedyś tak dużo. Wiem jednak, że teraz najważniesze jest Nasze maleństwo i że to ono już potrzebuje naszego czasu.:blink: Nam chyba też potrzebny jest czas żeby się oswoić.
Dobranoc tymczasem:tak:
 
Witam Was dziewczynki poranna pora....Ja jak zwykle od 5.30 na nogach bo do pracy ...Dolki jakos mi przeszly i mam teraz nadzieje ze wszystko sie dobrze ulozy pomyslnie po naszej mysli (mojej i groszka).
Jesli chodzi o wyniki to czekam cierpliwie, weekend byl super M rozpieszczal jak mogl i bym nie myslala. Zachcianki okropne, w pasie mam juz 93 cm :szok: choc na wadze 1,2kg do przodu ale na to co jem powinno byc znacznie wiecej...Wszyscy u mnie mysla ze 5mc taki brzuchol. Mam jazde na lody od tygodnia i jak nie zjem to katastrofa poza tym frytki pieczone ziemniaki i placki ziemniaczane....ziemniak w kazdej postaci :tak:

Dziekuje wszystkim za wsparcie i trzymanie kciukow

LauraOna

Witamy w naszym malym gronie serdecznie :-)

Alex

Spokojnie to kryzysik i kazda go ma, ja moze bylam starsza jak zaszlam w ciaze, mialam 22 latka ale tez mialam takie chwile, do tego mieszkalam z rodzicami, dopiero co obronilam licencjat wiec mialam jeszcze 2 lata do nauki a przerwy postanowilam nie robic i dalam rade, nawet stypendium wyrobilam :-) Ale to normalne co czujesz, tez mialam chwile ze czasem wydawalo mi sie ze za malo sie nacieszylam, nacieszylismy ale potem jak Wika rosla w brzuszku jak kopala, urodzila sie...wszystko przestalo byc wazne i jak bylo ciezko nic tak jak ona nie pomagalo w dolach :tak:Pomysl o tych babeczkach co faceci przyjezdzaja do domu raz na tydzien czy pare mc czasem bo w rozjazdach, ja tak mysle i 8-12h czasem, a nawet i tydzien u mnie bywa niczym ;-)

Elunia1609

lepiej zadzwon do gina, ja mialam uplawy i to byl niegrozny stan zapalny i dostalam dowcipne czopy na to
 
witam i ja po weekendzie :tak: który cały spędziłam w łóżeczku, od piątku męczyłam się z mega katarem i myślałam,że przez te dwa dni ( piatek, sobota) wyjdę z siebie, już mnie zaczynał brzuch od tego wszystkiego boleć, o gardle nie wspomnę :baffled: na szczęście domowe sposoby dały rezultat i już niedziela była swobodniejsza w oddychaniu :tak: co do objawów, to na szczęście nadal tylko mdłości, choć i tak nie jest to przyjemne :baffled: no i przez to chyba troszke na + bo mdłości oczywiście zajadam i waga pnie się w górę .....

Renifer, fajnie,że sie odezwałaś :tak: wymiotów nie zazdroszczę, plamień również....... :tak: choć jest to oznaka,że ciążą się rowija, czekamy na wieści z USG

co do luteiny i innych wpomagaczy ciąży, ja nie pomogę, bo nie miałam potrzeby w poprzedniej ciąży ich zażywać i sie nie orientuję ..... :tak:

Elunia, a ta wydzielina, to chyba normalne :tak: u mnie chyba bardziej biała, choć i Kroptusia może mieć rację, bo jeżeli jest bardziej żółtawa, to może byc stan zapalny i wtedy wizyta u lekarza wskazana

i witam oczywiście nowe wrześniowe mamusie ........

Alex, czas napewno jest Wam potrzebny, ale w tym oczekiwaniu na maleństwo, nie myślcie tylko o maleństwie :tak: czasem zróbcie cos dla siebie, kolacyjka, wspólne wyjście ..... bo jak maleństwo już będzie to przynajmniej na poczatku trudno będzie o chwile tylko we dwoje, więc jeszcze teraz skorzystajcie z tego a napewno Wasz związek sie wetdy umocni ....... :tak::-D:tak:

pozdrawiam i życzę miłego poniedziałku :tak::-D:tak:

PS. a i zima wróciła, u nas jest bieluśko :tak:
 
Ostatnia edycja:
witam się!

siedze sobie i myśleczy juz puszczac pawika czy moze jeszcze trochę poczekac... jeny, kiedy to sie skończy?

miki wydelegowany do niani, z okazji ferii zimowych dzieci niani młody bedzie spedzac u niej az 8 godzin dziennie, które pozwolą mi na pełną regenerację sił...

kroptusia - na pewno wszystko bedzie dobrze!

alex - przykro mi bardzo ze Wam sie tak poukładało, ale wierze ze bedzie lepiej... postaraj sie zrozumiec Twojego chłopaka - czy Ty po 10 godzinach nie byłabyś zmęczona i zła? mój facet pracuje baaaaaardzo duzo, ma swoją działalnosc... i choc jestesmy juz 3 lata po ślubie, to cały czas sie o to żremy, o ten brak czasu... mnei zawsze bolało to ze ja tez miałam pracę, przynosiłam do domu taką samą kasę jak on, a pomimo to wywijał sie od wszystkich obowiazków domowych... i tak zostało... oprócz wynoszenia śmieci, które i tak musze wystawic przed dom, to nie poczuwa sie do niczego... szkoda gadac i pisac:baffled:

jarzębinko
szybkiego powrotu do zdrówka!

mi tez by sie tik taki przydały na te mdłosci...

miłego dzionka!
 
i ja witam po weekendzie.
Reniferku...poczekaj jeszcze......no nie zazdroszczę. Dobrze że dziecię na feriach to sobie troszkę odpoczniesz:tak::tak::tak:
miłego dnia dziewczyny:tak: pędzę bo moje dziecię się właśnie obudziło:-)
 
reklama
hej
a mnie dziś od rana boli głowa i to z jednej strony- strasznie to wkurza:wściekła/y: do tego jest mi mega niedobrze, w ogóle zauważyłam że jak coś boli to od razu mdłości większe. Jak miałam katar to też były a potem spokój na parę dni:baffled: rano pije tylko kawę inkę, taką pół na pół z mlekiem a dopiero za 2 godziny chleb z masłem. Na szczęście mam smaki na dobre obiadki, z dużą ilością surówek, mięsko dobrze doprawione ziołami mniaaam:-)
Renifer witaj, mam nadzieję że odpoczęłaś trochę, mi już niestety laba się kończy, w środę wracam do pracy:-(
Alex a może twój chłopak tak właśnie okazuje swoje emocje związane z faktem pojawienia się fasolki:tak: spróbuj z nim porozmawiać,dla niego to też duża odpowiedzialność i zupełnie nowa sytuacja, pisałaś że znacie się długo więc pewnie wiesz jak sprawić by jemu też było miło. Ja pamiętam że wstawałam rano żeby wypić herbatkę z M zanim poszedł do pracy, potem dobra kolacyjka, fajny film, często graliśmy też w rożne głupie gierki na kompie:-) teraz uwierz nie ma na to czasu:-(
a propos smaków i zachcianek, to poważnie się zastanawiam czy po 2 tyg urlopu zmieszczę się w służbowe spodnie:-D:baffled: na szczęście dali nam trochę za duże i mam jeszcze parę niezwężonych, pewnie się przydadzą:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry