Czesc mamusie!
Witaj keystar!
Dzisiaj jestem super szczesliwa:-) Bylam u ginki i widzialam malenstwo: raczki, nozki, glowke, serduszko. Ruszalo sie, machalo nozkami! Super:-):-):-)
Oczywisice sie poplakalam ze wzruszenia. Mam super fotke, ale musze ja wgrac z komorki. Wszystkie wyniki mialam dobre. Musze tylko uwazac na toksoplazmoze, bo nie przechodzilam (o dziwo, bo wychowalam sie doslownie z kotami, uwielbiam koty).
No i rozmawialam z nia o USG genenycznym (+ badaniu krwi) i powiedzialam, ze "dla pewnosci, ze wszystko jest OK, chcialabym je zrobic". W tym momencie powiedziala, ze jezeli tak, to mi odradza. Jezeli jestem pewna, ze nie usune ciazy w przypadku zespolu Downa, to nie ma sensu robic tych badan. Moga one spowodowac wiecej niepewnosci niz pewnosci, bo pozniej, jesli bedzie wynik "na granicy" to bedzie trzeba zdecydowac o badaniu wod plodowych i innych inwazyjnych badaniach, a dziecko moze byc zdrowe. No i w dodatku moj wiek nie jest krytyczny. Tak wiec powoli zmieniam zdanie. Nie wiem jeszcze co na to moj M (jest akurat w Tajlandii i nie moglam z nim porozmawiac), ale ja jestem teraz raczej na nie. Pomyslalam, ze nasze mamy nie robily takich badan i bylo OK. Musze wierzyc, ze dzidzia jest zdrowa. No i jak ja dzisiaj widzialam, taka duza (ma 3 cm), nawet wychodzi mi 16 wrzesien, a nie 18 wedlug dzisiejszego badania (ale zarowno ja jak i moj M jestesmy bardzo wysocy). Rosnie jak na drozdzach, rusza sie. Super.
A co do ciuszkow, to niestety musialam kupic wieksze spodnie i chodze w spodnicach, bo moge je wyzej podciagnac i tak nie cisna w brzuch. W marcu pewnie kupie sobie juz ciazowki. Musze tez zmiescic jeszcze moj tluszczyk;-)
No i ciesze sie z pierwszych ruchow Waszych malenstw post_ptaszyna i Kroptusiu!