Hey Dziewczynki
Mialam wczoraj napisac ale z nerwow padlam o 17 i zasnelam bez jedzenia, mycia sie NIC taka bylam wykonczona :-(....W pracy nie moglam wysiedziec wiec dziewczyny poscily mnie juz o 12 po wynik wiedzac jakie to wazne....W Centrum tak mi sie rece trzesly ze nie moglam otworzyc a potem mimo ze byl oczywisty pytalam innych jaki to wynik a wyszedl
0,46 przy normach:
<0,7 - negatywny
0,7-0,9 - watpliwy
= lub > 0,9 pozytywny
Wiec mi wyszedl NEGATYWNY :-)
Nie dzwonilam jeszcze do gina ale mi sie wydaje ze to dobrze, ze poprostu mam duza ilosc i przechodzilam ta cholere....wyszlam to plakalam bo mialam najgorsze juz mysli ze maluszek bedzie chory czy wogole juz go nie bedzie i jak tak jechalam i myslalam o tym to poczulam jak sie ruszyl hihihih pewnie mial to byc znak "co ty matka gadasz ja tu szaleje i nic mi nie jest"...Mam nadzieje ze przechodzilam to jakis czas temu a nie teraz w ciazy (wtedy pewnie wynik bylby wyzszy badz watpliwy - tak mysle)....odetchnelam, choroba jest w uspieniu i niech sobie spi i sie nie budzi jeszcze pol roku :-)...Za tydzien ide na usg genetyczne to sie zapytam o ten wynik ale pewnie lekarz potwierdzi to co mowil, a kazal sie nie denerwowac eh....
Tak ze mnie wczoraj zeszlo ze nie mialam ochoty na nic, brak apetytu, raz zemdlalam....trzeslam sie i wogole bolal brzus...a potem padlam, ja wstalam to z nowym zyciem, wciagnelam galaretke z octem a potem oponki, rosol i niech se kg leca mam gdzies wazne by szkrab zdrowy byl...u mnie w pracy 3 sa w ciazy jeszcze oprocz mnie, 2 w trzecim jak ja i nic nie widac a chodza i medza ze im sie faldka zrobila ze jak one beda wygladac ... zal mi ich

ja za to dumnie chodze ze swoim duzym juz brzuszkiem i niech wszyscy widza jaka jestem szczesliwa,...W pracy mam zolze jedna co co raz dogryza ze gruba bede itp ale wale to....Pozdrawiam i milego dzionka :-)
DZIEKI ZA KCIUKI WIARE I OTUCHE :-)