Witam wieczornie,
ja z oakzji dobrych wiesci z wczorajszej wiztyt poszlam sobie dzisiaj do fryzjera, rozjasnilam wlosy i obcielam, bo idea zapuszczania mnie opuscila, zreszta jakos sie przewaznie skalda, ze jak cos sie zmienia w moim zyciu to i fryzura tez sie zmeinia i uznalam ze to dobry moment ;-)
Tym wieksza u mnie radosc, ze M bedzie juz jutro w domku, takze odsapne po zakupach i za gotowanie pysznosci sie wezme, na poczatek bedze kapusniak i przyznam, ze to moja osobista potrzeba

chodzi za man juz od paru dni, silnie daja mi sie we znaki rozne zachcianki jakos ostatnio..
Kroptusia sliczny masz brzunio, moj rano ejst mneiszy wieczorem calkiem pokazny, ale tez raczej bardziej jak wzdety niz ciazowy, trzeba cierpliwie czekac
Rezeda ja jestem na zwolneiniu od 5 lutego, i w zasaadzie nei mialm wyboru bo ginak nazakala polgiwac, wczoraj powiedziala, ze jesli mam silna potrzbe to moge do pracy wracac, bo zagrozenia juz nie ma, ale ja wole zostac w domu zlwaszcza ze M wraca i pobedziemy sobie razem:-) Zreszta gina tez jest za tym zebym sobei odpuscila bo praca dosc stresujaca.
Milego wieczoru!!
witam nowe wrzesniowki!