Czesc Dziewczyny :-(
Nie mam na dzisiaj dobrych wieści ... wczoraj byłam w urzędzie pracy i tak się tam wkurzyłam, że ciśnienie mi chyba zabardzo podskoczyło bo czułam aż takie mocne pulsowanie w głowie ... Wracając zachciało mi się siku więc weszłam do Supermarketu ... jak ściągnęłam bieliznę to o mało nie zemdlałam ... krew! (pare sporych kropel) ... Czy to przez te nerwy? ... baaaardzo delikatnym krokiem ruszyłam na przystanek, dojechałam do domu ... pierwsze co zrobiłam to zjadłam nospe i położyłam się do łóżka oczywiście z podpaską żeby badac co jakiś czas czy dalej krwawie (na lekarza było za późno bo o tej godzinie już nie przyjmował), ... nic takiego się jednak nie stało, więcej krwi nie było. Dzisiaj obudziłam się rano i zauważyłam że mam czerwono-różowe mleczne upławy (pojawiające się tylko podczas podcierania się) ... Dzisiaj idę na 13 do lekarza bo tak bardzo się martwie, że brak słów ... trzeciego razu już nie zniosę ... Czy mogę zażądac od lekarza skierowania na USG? Muszę zobaczyc czy dziecku nic nie jest. Nawet nie wiecie jak baaardzo się boję. Znając jego to przepisze mi tylko duphaston (około 40zł) i karze leżec ... ale jak ja mogę lezec kiedy nie wiem czy moje dziecko żyje.:-(