Powiedziałyście o swoim szczęściu rodzinie albo w pracy bo ja najchętniej obwieściłabym to całemu światu, a WY?
nie Ty jedna pewnie masz cały dzionek usmiech i sczęście wypisane na twarzy

ja z ogłoszeniem tej nowiny czekam do wizyty u gina ( a ide 2 lutego)

wtedy pewnie i bedzie wizyta u dziadków i ogłoszenie tego w pracy

pierwszą ciążą pochwaliłam sie rodzince od razu, poprostu nie moglismy tego ukryć, tacy byliśmy szczęśliwi

ale podejrzewam,że gdybym wtedy wiedziała troszke więcej o "stratach" to poczekałabym do tej pierwszej wizyty u gina, wtedy tak jakos wogóle o takich sprawach nie myśłałam, teraz jest troszke inaczej
rodzicom podarowalimy wtedy takie małe drewniane ramki ze zdjęciem bobaska z gazety, aby można było wymienic potem juz na wnusia


a do pracy zaniosłam torta z napisaną data planowanego porodu i kazałam sie koleżankom domyślać o co mi chodzi... ale szybko sobie poradziły

bo troszke było dziwne tort we wrześniu ( 2004 r.) a na nim data 24.03.2005 .......
teraz do pracy tez zaniose tort ( inna praca, bo nowa, niech kombinują )

i myślę, co podarować dziadkom czy tez ramke czy teraz cos innego



moja siostra dała rodzicom smoczka na tasiemce
