sajonara
Fanka BB :)
Czesc dziewczyny!
A ja juz sie nie moge doczekac tych ciazowych letnich sukienek.:-) Nawet mam taka jedna, co sie nadaje, ale nie wiem, czy sie w biuscie zmieszcze. Zreszta jak kupowalam ciuchy latem, to czesto zastanawialam sie, czy bede mogla je nosic w ciazy. Moda byla taka, ze wiekszosci bluzek bylo poszerzanych pod biustem (ku mojej rozpaczy, bo mnie niestety pogrubialy). Mam wiec pare ciuchow niby ciazowych. Gorzej bedzie ze spodniami i garniturami do pracy. Zauwazylam tez, ze cisna mnie juz staniki z fiszbinami i musze nosic chyba sportowe.
Jutro lece do Paryza i baaardzo mi sie nie chce. Mam nadzieje, ze lot nie zaszkodzi fasolce. Troche sie obawiam.
Ostatnio mam mdlosci zaraz po przebudzeniu i dopiero jak napije sie wody i zjem kromke pieczywa chrupkiego, robi mi sie lepiej. Wieczorem tez mam mdlosci, a w ciagu dnia zgaga. Wszystko do wytrzymania. Probowalam wyjasnic moje samopoczucie mezowi i powiedzialam, ze to tak jakby sie dzien wczesniej upilo i mialo potwornego kaca z ochota na rzyganko.;-)
A ja juz sie nie moge doczekac tych ciazowych letnich sukienek.:-) Nawet mam taka jedna, co sie nadaje, ale nie wiem, czy sie w biuscie zmieszcze. Zreszta jak kupowalam ciuchy latem, to czesto zastanawialam sie, czy bede mogla je nosic w ciazy. Moda byla taka, ze wiekszosci bluzek bylo poszerzanych pod biustem (ku mojej rozpaczy, bo mnie niestety pogrubialy). Mam wiec pare ciuchow niby ciazowych. Gorzej bedzie ze spodniami i garniturami do pracy. Zauwazylam tez, ze cisna mnie juz staniki z fiszbinami i musze nosic chyba sportowe.
Jutro lece do Paryza i baaardzo mi sie nie chce. Mam nadzieje, ze lot nie zaszkodzi fasolce. Troche sie obawiam.
Ostatnio mam mdlosci zaraz po przebudzeniu i dopiero jak napije sie wody i zjem kromke pieczywa chrupkiego, robi mi sie lepiej. Wieczorem tez mam mdlosci, a w ciagu dnia zgaga. Wszystko do wytrzymania. Probowalam wyjasnic moje samopoczucie mezowi i powiedzialam, ze to tak jakby sie dzien wczesniej upilo i mialo potwornego kaca z ochota na rzyganko.;-)

Kupilam sobie PRENATAL Complex ale tam nic na ten temat nie pisze... A jak to bierzesz, w trakcie posilku, przed, po?
Wściekła dziś chodzę jak osa. Aż nawet mój kochany się do mnie nie odzywa, bo woli przemilczeć i nie denerwować mnie bardziej. A wszystko zaczęło się od tego że kupił sobie zestaw jakichś 2cm figurek za 150zł
Myślałam, że zejdę na miejscu. Stary chłop, a bawić się będzie i to jeszcze takimi duperelami za takie pieniądze kiedy powinniśmy oszczędzać z każdym groszem.