reklama

Wrzesień 2010...

BENIAMINKO LAT!!!!!!!! Życzę Ci kochana tego czego życzono mi 4 dni temu kiedy to miałam urodziny czyli zdrowia, zadowolenia z życia ale najważniejsze co teraz dla nas to cierpliwości, wytrwałości i optymizmu na te pierwsze miesiące z maleństwem:tak:

A ja dziewczyny zaczynam naświetlanie mojej Lili lampą BIOPTRON Zeptera mam nadzieję, że to nam pomoże, chwytam się każdej możliwości żeby ulżyć mojej maleńkiej....aha nam skóra nadal schodzi i to bardzo a co najgorsze nadal mamy klamerkę z pępkiem:szok::szok::szok: normalnie mam dosyć:szok: nie odpada i już a nam 5 tydzien idzie....

Lecę spać bo padam z nóg...
Dobranoc dziewczyny!!!!!!!!!!

Lilu spoznione ale szczere kochanie sto lat

a czym smarujesz pepek
u nas po octanisepcie bardzo sie papral
spirytus pomogl,wysuszyl i szybko odpadl
 
reklama
Witam kochane, nie było mnie dłuższy czas. A moze to mi tak czas ucieka? Dni wydaja sie nieskoncznie długie, gdy są tak pociete na karmienie i opieke nad dzieckiem , zwłaszcza, ze jestem z synkiem sama całymi dniami, mąz duuuuuuuuuuzo pracuje, a po poludniu odbieram córcie z przedszkola i tez sie nia zajmuję. wiec chwile gdy tak radosnie kąpalismy dzieci razem na razie mineły, choc mam nadzije ze wrócą. Jestem pochłonieta opieka nad synkiem, choc musze przyznac ze jest wspaniałym maluszkiem i nawet tak bardzo mi zycia nie utrudził, tylko męczy mnie fakt, ze ja rowniez wstaje w nocy i jestem zupelnie nieprzytomna w dzien, a ze zmeczenia to nawet w tych dwoch "wolnych godzinach pomiedzy karmieniami nie moge usnac...kąpie sie wtedy albo cos zjem...albo czytam...mam takie mgliste poczucie tak zwanego " czasu dla siebie". Kiedys czekałam az maz przyjdzie z pracy i mnie troszke wyreczy, a teraz wiem ze i tak to wlasnie on zasnie na kanapie wieczorem, a w nocy nawet najwiekszy placz go nie obudzi...nie żalę sie...uwierzcie mi....tylko jestem tak potwornie zmeczona, bo nie spie wcale w sumie moze ciurkiem ze 2 godzinki sie kiedys udało...
A synek jest wspaniały! Zaczyna pierwsze usmiechy,jest bardzo spokojnym i pogodnym dzieckiem, w miesiac od urodzenia przybrał cały kilogram! Wazy teraz 4400 g, a ciuszki w rozmiarze 56 sa juz za ciasne.
Jeszcze wyszła mu przepuklina pepkowa, corcia tez miala, pediatra kaze plastrowac brzuszek, a ja i tak wiem ze to guzik da, bo corcie plastrowalam i nawet do chirurga chodziłam i nic to nie dało i tak ją zabieg czeka.

lilu serdecznosci urodzinowe i STO LAT
beniaminko STO LAT i najlepsze zyczenia urodzinowe, JAK coreczka? czy juz opanowaliscie wirusy i choróbska?
dagna tulam mocno,boze takie malenstwo a tyle musi przejsc i sie nachorowac to niesprawiedliwe, zycze duzo siły
karolinka84 podaje ci łapke, z moim dzieckiem tak samo, ale ja reszty nie ogarniam i dlatego niewyspana a jeszcze stresy w pracy dochodzą, bo my tez na swoim, wiec jak mąz ma jakies problemy w robocie to i tak sie martwie bo to nas wszystkich domowników dotyczy
alcia a czy o mnie pamiętałas moze? melduje sie wiec i milo cie poczytac ,jak sobie radzisz na irlandzkiej ziemi? buziaki
kerna wlasnie doszłam do tego- kochana my w jednym dniu rodziłysmy!! to niesamowite, jak sobie radzisz z Klusią? duza sie urodzila oj oj niezle
magi78 przeczyalam twoja opowiesc z porodowki ales ty sie dziewczyno wycierpiala, az mialam ciarki na plecach jak to czytalam. mam nadzije ze synek wynagradza wszystko

dalej juz nie pamietam co czytalam i co tam u kogo wybaczcie mi prosze, musze juz znikac, bo pora karmienia znow, zaniam przebiore,nakarmie,odbekne ululam to godzina minie...
a w ogole to corka ma angine, wiec jest w domu, jestem przerazona ze malemu moze cos sprzedala, do tego mam problem z netem, wiec moze sie znow pojawie tu ale za kilka dni lub jeszcze dalej bo chrzciny niedlugo i wszytsko na mojej slicznej potarganej

powodzenia w macierzynstwie, nilt nie mowil ze bedzie lekko, ale kocham moje skarby, sa cudowne i dla nich zyje!

buziaki 4all
 
Ostatnia edycja:
BENIAMINKO! Życzę Ci, by Twój optymizm, wiara i pogoda ducha Cię nie opuszczały, byś zawsze z taką siłą stawiała czoła wszelkim przeciwnościom losu, by Julka rosła zdrowo i cieszyła Wasze serca, by Twój mężczyzna był wsparciem i byś była zakochana każdego dnia bardziej, czyli ogólnie - życzę Ci szczęścia!

Bedniaminko i Lilu STO LAT!!!

Kerna uszy do góry!Teraz już będzie tylko lepiej.


Wczoraj nic nie pisałam bo nie wiedziałam co sie ze mną dzieje. Wstałam rano po wyjściu Męża i jak usiadłam na kanape tak potem wstać nie mogła bo oblały mnie siódme poty i pieruńsko słabo mi sie zrobiło. Na początku myślałam że przejdzie ale po godzinie dzwonie do Męża że ma przyjeżdżać do domku bo ja padne razem z dzieckiem. Wrócił szybko a ja dopiero wieczorem sie pozbierałam. Bladego pojęcia nie mam skąd nagle tak mi sie słabo zrobiło.
Dzisiaj poprawie sobie humorek bo o 17 mam kosmetyczke. Musze zlikwidować te cholerne przebarwienia na twarzy. A prosto po zabiegach lece do gina na kontrole.

Miłego dnia i dużo zdrówka dla Was i waszych pociech!
 
widze ze jestem dzisaj pierwsza :))
wstawac kochane!!!!!!!!!

u nas nocka troszke lepsza co prawda mała budziła sie srednio co 1,5 max 2 h na karmienie ale na całe szczęście od razu zasypiała... tylko ze po poprzedniej nocy dałam za wygrana i mała spała z nami w łózku... martwi i męczy mnie to ze ona tak czesto je ale co tu sie dziwic jak ona z butli potrafi zjeść tak jak dzis w nocy całe 45ml :/ no czasem zje z 60 i koniec...

dzięki kochane za życzenia.....bardzo mi miło :):):)
a pepka już octaniseptem nie robie bo nic nie daje teraz tradycyjnie FIOLET!!!!!!! chyba coś rusza bo wygląda już na suchy....
ja z moja pierwszą córcią tak sie "bawiłam" masakra ile to trwało, pępek ładnie wysuszony a za cholerke nie chciał odpaść... :/ pielęgnowałam go tak samo jak u Leny a tej po 2,5 tyg odleciał wiec chyba za bardzo nie mamy na to wpływu... musisz sie uzbroić kochana w cierpliwość nie ma innej opcji....

jedziemy dzis z mężem na zakupki dzieciaczki obkupić bo czapek na zime brak i pewnie na cos jeszcze sie skusze...

jutro ja uciekam do miasta jakąś zimową kurtkę upolować i później na kawe i ciacho do kawiarni z koleżanką- po tych swoich wczorajszych dołkach stwierdziłam ze musze zacząć wychodzic...

mój mąz wybiera sie do Niemiec i mimo iz Lena jeszcze nie ma kolek i daj Boze zeby nie miała to poprosze go zeby kupił mi te krople na kolke tylko kochane napiszcie mi ile one mogą kosztowac...

dobra zmykam ogarnąć troche chatkę bo od 3 dni nic nie robie i tylko mąż biega ze szmatka i odkurzaczem a prasowanie czeka na mnie chyba juz 5 dzien- az wstyd :(((
 
My dzisiaj tez wzięliśmy do łózka MIchasia aby mu wynagrodzić szczepienie plus popoludniową kolkę i to byla najlepsza noc do tej pory spałam prawie 9 h oczywiście z przerwami na karmienie i przewijanie;-)ale nie łudze sie , ze tak juz będzie bo z nami zawsze spi spokojniej

mgla okrutna na dworze

w czwartek bioderka

u nas zszedl z buzi ten trądzik niemowlęcy i na razie buzka pieknie gładka
aha no i mlody wazy juz 4900

Beniaminka sto lat
Skrzacik uważaj na siebie
 
asiek 1000 a tak ściana się prezentuje w całości :) profil to widok z kuchni :) ;-) przepraszam że nie w tym wątku dziewuszki brak czasu na szukanie moja mała nic nie daje zrobić jak jestem sama aj ta terrorystka moja :szok::szok:
 

Załączniki

  • DSC00934.jpg
    DSC00934.jpg
    29,3 KB · Wyświetleń: 66
  • DSC00935.jpg
    DSC00935.jpg
    30,8 KB · Wyświetleń: 63
Padam !wczoraj atak kolki od 17 do 20 nic nie pomagało , masaz herbatka itp -koszmar mały tak bardzo płakał z bólu:-(
A dziś rano problem z duszeniem kupki , synek marudzi i popłakuje. Dziś idę do przychodni zapisać go do lekarza, bo naprawdę jak dziecko może się tak męczyć , płakałam wczoraj razem z małym. A tak do 2 tyg mały był dzieckiem pogodnym, a teraz głównie płacz i bóle .
 
reklama
Moja mała przestawiła sobie chyba dzień z nocką. W dzień momentalnie zasypia i spałaby i spała, nie rusza jej kładzenie na brzuchu ani nic. Za to w nocy jest bardzo aktywna i ma w nosie spanie. Już nie wiem jak ją przestawić. Mój mąż kupił mi w prezencie zmywarkę, no cóż może nie mega romantycznie ale doceniam jak najbardziej. W niedzielę byliśmy na chrzcie i choć byłam pełna obaw jak mała to zniesie to było super, Antosia dużo spała, nie płakała.
Beniaminko wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszych urodzin.
Beti piękna ściana
Ciągle myśle nad szczepieniem czy skojarzone czy te zwyczajne, za dużo się naczytałam w necie i mam dylematy.
Zyczę miłego dnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry