reklama

Wrzesień 2010...

Dagna witajcie !!!:happy2::happy2::happy2:
Mój mi takie dożynki urządził pod wieczór ,ze ledwo siedzę , wrzask na całe gardło aż padł ze zmęczenia i nie wiem co to było ale nic nie pomagało:baffled: , noszenie, smoczek, cyc , butla nic!!! a sama jestem w domu i teraz drżę za każdym razem jak się zaczyna wiercić czy się nie obudzi i nie zafunduje powtórki z "rozrywki"
a taki pogodny dzień miał.
zmykam czuwać dalej

spokojnej nocy :tak:
 
reklama
Dagno super, ze juz jestes w domku i napisalas na BB :)! witamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D
I nie dziekuje, bo nie ma za co :) Nacieszcie się sobą w domku i napisz do nas kilka słow, jak u Was .




Witam!

Wpadłam tylko się przywitać! Jesteśmy już w domu, teraz musimy się przyzwyczaić do normalnych warunków - zwłaszcza mała ;-)

Dziękuję Wam za wsparcie i pamięć, a zwłaszcza Beniamince i Onionkowi! - Dziewczyny - jesteście boskie!

Jak tylko znajdę trochę czasu to napiszę jak to było z nami i postaram się chociaż trochę nadrobić zaległości (chociaż pewnie mi się to nie uda).


Kerna dzilena dziewczyno i mamo, trzymaj sie mocno, domyslam sie jak boli serce gdy dziecku coś dolega, a tutaj rączka badzmy wciaz dbrej mysli, do 3 miesiecy u niemowlat nerw za to odpowiedzialny moze sie zregenerowac, jesli nie to pozniej trwa to dluzej ale nie jest nie mozliwe.Jestesmy z Wami Kerno....

Anitas takze kciuki trzymane, mocno!
 
jakas padnieta dzisiaj jestem, pewnie dlatego, ze pada...wpadlam tylko powiedziec DOBRANOC!


DAGNA - WITAJCIE W DOMU!!!!!!!

Anja78 - a wlasnie myslalam gdzie sie podziewasz?a Ty sie upajasz macierzynstwem:)

Olcia23 - a co z Toba?hop?hop?
 
cześć dziewczyny!!!!!!!!!

melduję że żyję
mam full pracy przed niedzielnymi chrzcinami Lilki
chyba musimy zmienić mleko bo alergia znowu daje o sobie znać...co za cholerstwo :wściekła/y:
DAGNA witaj!!!!!!!!

sorki laski ale Lilka przez problemy skórne i trawienne nie daje mi żyć i nie mam nawet czasu zby was poczytać....nikomu nie życzę alergicznego dziecka....

pa
 
dzięki Kochane jesteście...Wy zawsze na mnie działacie "pobudzająco" niestety, ale co jakiś czas mam doły jak kratery i nic nie mogę z tym zrobić. Samotność do tego, M wróci dopiero za tydzień....
Muszę wziąść rehabil. prywatnie bo ja sama nie daje rady,a to kosztuje...do tego jak czytam na jak rodzice zapewniaja jak najlepsze warunki do ćwiczeń dla swoich maluchó to cholera mnie bierze...kupują specjalne lampy do nagrzewań, maty magnetyczne, żele hot-cold, i mnóśtwo innych.. Jeżdża na konie, baseny. A ja kuźwa nic:zawstydzona/y: chciałam kupić małej tą maszynę do nagrzewania, bo nerwy regenerują się w cieple. To koszt takiej 3500zł:baffled: Na basen chciałam z niąchodzić to kto mi ją poprowadzi?? Na tym zadupiu to nic nie ma...
co do Prokocimia to w poniedziałek się rejestruję i w połowie listopada pewnie pojedziemy zobaczyć. Na pewno będą nam gadali o operacji bo co chwile to słysze. A niestety najlepiej operować w Paryżu albo w Auchen, bo tam są tylko specjaliści w tej dziedzinie. A koszt jednej operacji to 5-7 tys EURO:szok::sorry2: plus pobyt, a to też trwa..no masakra jakaś. Boję się, że za mało dla niej robie...a czas leci....na niekoszyść:-(


tosiu co do bioderek to ja Ci coś napiszę. Jak jest dobrze, to sięciesz i daj sobie spokój skoro mała tak nie lubi leżeć. Zawsze możęsz jednak spróbować ją zapieluchować raz na jakiś czas. Ale możesz zamast tego często układać jana brzuszku z nóżkami jak żabka mocno odwiedzionym kolankami prawie pod łokcie;-) i położyć rękę na pupie dociskając.
Co do goscia w tej poradni to mam wilkie ALE. Mi powiedział, że mała ma przykurcz uda...co sięokazało żadnego przykurczu nie ma tylko wzmożone napięcie mięśniowe i dlatego nie dał rady jej dokładnie porozciągać:sorry2: Rehabilitantka pokazała mi jak wygladają dzieci z przykurczem uda...no ja nie wiem o co temu koleisowi chodzi:baffled::crazy:


Dagna cześć!!!!!!!!!!!! Musisz konieczne zmienić ten "wyczekujący" avatarek :))))))
 
Kernuś, pamiętaj.. wiesz co... ciumaski
ja jutro spróbuję ją "zapieluchować" i sprawdze jak reaguje... poobserwuję i zdecyduję.. za wiele się opinii naczytałam..nie mam zamiaru męczyć Dziecka dla zasady... ale z tego co się zdążyłam zorientowac jak wsio jest oki to już większość rehabilitantów i fizjoterapeutów odchodzi od robienia na zaś... a za granica się w ogóle tego nie stosuje...ja dla świętego spokoju spróbuję... gwiazda je przez sen, więc zaraz jak sie kapnie, ze to nie cyc będzie pobudka.. ;-)
dobrej i spokojnej nocki i smutki precz!!!

Dziękuję Wam kochane.. dzięki temu co napisałyście, nie będę mieć wyrzutów jak nie będe pieluchować, bo Niuni się nie spodoba, ale to zobaczymy jutro!

kurde.. już śpi 3 godziny.. to co my w nocy będziemy robić???
 
Ostatnia edycja:
Ale dzisiaj naskrobałyscie:szok:, sprobuje jutro nadrobic:tak:

Wyczytałam ze Dagna nareszcie z malenstwem w domku sa. Witajcie kobitki. Dagna brakowało nam tu Ciebie:tak:.

Alcia masz racje, dawno Olcia23 sie nie oddzywała. I jeszcze tak sobie wczoraj myslałam, ze wieki nie było tu Karolinkare.

Zmykam spac poki Antos tez lula.

Dobranoc
 
a po jakim czasie u Ciebie bylo widac poprawe?? bo juz nie moge sie doczekac az mala przestanie tak plakac w nieboglosy dzisiaj pierwszy raz tyle plakala teraz na szczescie zasnela po kapieli

DAgna witajcie wiem cos o tych powrotach do domku po szpitalu:baffled:
u mnie po 3 dniach już były pierwsze efekty. Kochana napewno będzie dobrze ale trzeba sie uzbroić w cierpliwość tak jak z poprawą naszych dolegliwości. Na jednego działa pieruńsko szybko a na drugiego dopiero po paru dniach.

cześć dziewczyny!!!!!!!!!

melduję że żyję
mam full pracy przed niedzielnymi chrzcinami Lilki
chyba musimy zmienić mleko bo alergia znowu daje o sobie znać...co za cholerstwo :wściekła/y:
DAGNA witaj!!!!!!!!

sorki laski ale Lilka przez problemy skórne i trawienne nie daje mi żyć i nie mam nawet czasu zby was poczytać....nikomu nie życzę alergicznego dziecka....

pa
Dużo cierpliwości dla Ciebie i moc zdrówka dla Lilki!

Dobranoc
 
Hejka Mamuśki!

Mam chwilę zanim Max się obudzi na śniadanko :-)

Piszecie o pieluchowaniu - chyba dobrze interpretuje, że chodzi o szerokie rozstawienie niecałkiem rozwiniętych stawów biodrowych? Max miał USg bioderek już w szpitalu i kazali mi pieluchować. Max nie sprzeciwał się i nie narzekał.

Przedwczoraj byliśmy u pediatry i po kolejnym USG lekarka powiedziała, że właściwie wszystko jest ok, stawy dobrze się rozwinęły - dzięki szerokiej pieluszce - i do nas nalezy decyzja czy do kolejnego USG za 4 tygodnie będziemy pieluchować czy nie.

U lekarza Max w ogóle nie płakał ani nie marudził. Ciekawie rozglądał się po gabinecie a jak lekarka położyła go na brzuszku to beknął na całe gardło :-D

W ogóle na razie Max to złote dziecko. Nie mam z nim - oprócz kilku razy - żadnych teatrów, jak chce spać to sam marudzi, żeby go w końcu do łóżeczka położyć, gdzie najwyraźniej czuje się najlepiej bo bez problemu zasypia. W dzień jak nie śpi leży sobie i ogląda to co go otacza.
Mam nadzieję, że to się nagle nie zmieni :-)

Pozdrawiam!!!
 
reklama
Kerna glowa do gory. Zobaczysz, ze wszystko sie ulozy. Nawet jesli raczka nie bedzie w 100% sprawna Laura da Ci mnostwo radosci i jak podrosnie bedzie starala sie byc taka, jak inne dzieci.
Wiem, ze jest trudno. Moj kochany chrzesniak ma niesprawna nozke. Lekarze zauwazyli, ze cos jest nie tak, jak juz chodzil, takze rehabilitacja zaczela sie duzo pozniej niz mogla. Dzis maly ma 5 lat. Ciagle jest rehabilitowany, w tej chwili ma ta nozke w gipsie, ale jest madrym, przeslodkim chlopcem. Wie, ze jego nozka nie jest tak sprawna, jak ta druga, czy jak nozki jego kolegow, ale stara sie robic wszystko, tak jak inni.
Tosia ja pieluchowalam mala do drugiego USG,czyli pierwszy miesiac zycia. Pierwsze USG Laura miala w szpitalu. Bylo wszystko w porzadku, ale polozna zauwazyla, ze ona nie chce lezec jak zabka, tylko ma caly czas te nozie wyprostowane. Poza tym ja jako male dziecko mialam niewyksztalcone glowki. Po tygodniu od pieluchowania byla duza poprawa. No i Laurze nie przeszkadzala ta pielucha.
Dzieki dziewczyny za wczorajsze slowa otuchy. Dzisiaj z moimi plecami juz troche lepiej. Boli tylko z jednej strony. Moglam sie nachylic nad umywalka, zeby umyc twarz i zeby. Takze jest spora poprawa. W poniedzialek czeka mnie jeszcze jeden zastrzyk. Mam nadzieje, ze po nim calkowicie przejdzie. Poki co staram sie jak najmniej dzwigac i przykladam goracy termofor do plecow.
Aaa mignelo mi jeszcze, ze sie zastanawiacie jak klasc dzieci. U nas polozna zalecala, zeby robic dziecku takie rundy po ok dwie minuty na plecach, jednym boku, brzuchu i drugim boku i tak pare razy w ciagu dnia. Wtedy dziecko sie nie nudzi i nie placze (u nas po ok minucie jest ryk lub proba przewrocenia sie na plecy), a cwiczy.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry