Hejka dziewczyny :-) Nareszcie w domku, dużo latania dzisiaj miałam i głodna byłam jak wilk, właśnie kończę kolację.
Gratuluję dziewczyny udanych wizyt ! :-)
Gizelka, ale masz juz duzego szkrabka :-) A winogrona z Biedronki potwierdzam, dzisiaj kupiłam ponad kilo,sa wyjątkowo słodkie i soczyste, zero kwasku.Pychotka. Aha tylko trzeba wybrać jak najciemniejsze i twarde - nazywają się winogrona różowe.
Dalej mam smuta z powodu kotka, ale prawdopodobnie pojedzie mieszkać do naszego przyjaciela, który jest samotny i zaoopiekuje się nim na ten czas. Będziemy mogli go odwiedzić, a ja będę spokojniejsza. Ja mieszkam z tym kotkiem od końca stycznia, wcześniej mieszkaliśmy oddzielnie, wiec miałam tylko pieska. Nigdy wcześniej nie miałam kotów, jedynie głaskałam jako dziecko wiele kotów na wsi, pomyślałam że może przeszłam toxo, ale jednak nie.
Surowizny nie jadam teraz, nie lubie zresztą mięsa. Ale wcześniej dużo jadałam wędzonych ryb, polędwicy i czasem tatar. I nic? Miałam też ogródek....i nie podłapałam. Dlatego tym bardziej teraz będę uważać.
Lecę do kąpieli, bo rano pobudka o 5, wyruszamy na wystawę psów do katowickiego Spodka,mamy tam stoisko.
Karololino śliczny kotek...czy to norweski leśny ? Cudo :-)
Kapciuszku, dziękuję za posta o toxo. Sa rózne zdania na ten temat. Jednak to własnie kotki sa jedynymi roznosicielami najbardziej zakaźnych żywych oocyst.
Jednak będe dmuchac na zimne- zdrowie i zycie dziecka jest teraz dla nas najważniejsze.
Dobrej nocy dziewczyny! :-)