kerna
http://www.lauraziobro.pl
wróciłam ze szpitala...ciąża zagrożona poronieniem. Fasolka jest, ale ciężko z moim optymizmem. dostałam zastzyk, dupka i no spe i kazała mi leżeć..a najlepiej w szpitalu...ale co ja z michałem zrobie...masakra....
Dzięki dziewczyny za rady, kciuki i dorota no za info!
Troche mi lżej po przeczytaniu waszych postó. Ale boje sie okropnie. do tego Ginka powiedziałą, że im bardziej cycki bolą w ciąży tym lepszy znak że jest ok. Wtedy jest tyle hormonu ile ma być. A moje cycki są normalne....ale wiem że i tu nie ma reguły.
No nic bede brać duphaston i mam nadzieje że sie zatrzyma. takiego palmienia nie miałam...brązowa lekko sina krew....ehhhh
Dzięki dziewczyny za rady, kciuki i dorota no za info!
Troche mi lżej po przeczytaniu waszych postó. Ale boje sie okropnie. do tego Ginka powiedziałą, że im bardziej cycki bolą w ciąży tym lepszy znak że jest ok. Wtedy jest tyle hormonu ile ma być. A moje cycki są normalne....ale wiem że i tu nie ma reguły.
No nic bede brać duphaston i mam nadzieje że sie zatrzyma. takiego palmienia nie miałam...brązowa lekko sina krew....ehhhh
Ostatnia edycja:
taki szpital nie nastraja zbyt optymistycznie a spokój jak wiadomo jest bardzo ważny. Jesli ma ci kto pomóc to lepiej w domku leż. Mi mąż przynosi jedzonko do łóżeczka
a do kiedy masz leżeć? kiedy na kontrolę? będzie dobrze, trzymam kciuki ;-)
pogadaj z mężem może znajdziecie jakieś dobre rozwiązanie