Hejka dziewczyny...swieta, swieta i po swietach a jutro do pracy, az nie chce mi sie myslec, bo czeka mnie zapierdziel

gizela no przykre to okrutnie, ale miejmy nadzieje ze nowy rok przyniesie wkoncu Ci i Twojej rodzince juz tylko same radosne dni
Magdzik zdrówka szybkiego powrotu do zdrowia i domku
Tosia Najlepsiejszego Kochana!!!
Małgos ja sie nie obrzarłam za to, jakos apetyt straciłam , chyba przez przeziebienie, wczoraj niby lepiej było a dzis od nowa...grrrAby mały nic nie załapał.
Tosia ja juz nie karmie Franka tak gdzies 1,5 miesiaca...nie licze jakis pojedynczych karmien raz na pare dni, od jakiegos ostatniego czasu juz wogóle i strasznie mi smutno z tego powodu no, czasami jeszcze pytam Frania czy chce cycorka(zawsze tak pytałam i wtedy sie rzucał na niego), a ten juz tylko sie usmiecha słodko i mówi stanowczo NIE...no ryczec tylko, tym bbardziej ze juz mamuni nie "toleruje" jak tata jest to nikt juz mu do szczescia nie potrzebny....uuuuu:-

-D