reklama

wrzesień 2011

wrześniowa doskonale cię rozumiem mój Gabiś też bardzo mało śpi max 2 godz nie ma różnicy czy dzień czy noc a jak wstanie to pierwsze co musi dostać mleko i to własnie nie ważne gdzie jesteśmy i troche mnie to stresuje.. mam nadzieje ze sie to unormuje z czasem..
 
reklama
To juz nas nie ma w zakładce "przyszłe mamy" :). Jak szybko mineło te 9 miesiecy, dla jednych łatwiejsze, dla innych trudniejsze. Ale ja na pewno będe wspominac czas ciąży z nostalgią i z radościa ze udało sie dotrwać do rozwiązania.
 
Heh no wlaśnie,lekkie zdziwienie że nie ma nas już u góry i musialam zjechać myszką na dół .
Wrześniowa kurcze współczuje ci takiego głodomorka.Ale u nas w dzień tez tak jest czasem.Mały do południa tak mało spi że szok i albo wisi na cycusiu później wymiotuje jak najęty albo płacze bo nie wiadomo co mu dolega bo spiący+ból brzuszka.Dobrze że w nocy mi ładnie spi no i popołudnia też nie najgorsze są.
Syla musisz mocno wierzyc i byc pozytywnie nastawiona a dasz rade karmić piersią.Bo wszystko jest w głowie.Trzymam kciuki za Ciebie!Ale jeśli nie czujesz siły w sobie to przecież dziecko najedzone jest i szczęsliwe.Ja moja pierwszą córkę karmiłam piersią tylko półtora miesiąca i byłam spokojniejsza bo mała mi z głodu nie płakała i ładnie mi nocki zaczęła przesypiac na sztucznym mleku.
Aniawos ja podaje wode koperkowa a mały mi tez czasem przy karmieniu sie pręży i płacze.Bo mnie się wydaje że te specyfiki pomagaja na gazy a brzuszki bolą bo jelitka sobie jeszcze dobrze nie radzą i dlatego nasze pociechy sie prężą i płaczą.
 
cześć dziewczyny, widzę że już w innym miejscu jesteśmy, co oznacza że wszystkie dzieciaczki wrześniowe są już z nami :)

gratuluję tym, co się nareszcie doczekały swoich pociech!!

my korzystamy z pogody, dużo spacerujemy, weekend spędziliśmy u rodziców, spaliśmy nawet jedną noc poza domem. Milenka jest boska, ładnie śpi i je, chociaż je na raty, bo jak nie śpi to chce co chwilę do cycka, za to je przez 2min, przerwa, po 15-20min znowu chce trochę pojeść, no i zasypiać chce też z piersią w buzi. Wieczorami trochę popłakuje, od paru dni tak ok. 17-18 zaczyna nagle płakać i ani cycka ani nosić na rękach ani spać. Myślałam że to kolki, ale nie jestem pewna, bo żadnych cudów nowych ie wprowadzam do diety, więc nie wiem, może po prostu jest zmęczona i ciężko jej zasnąć.
Kurcze, chciałabym Was poczytać, ale na pewno nie nadrobię tych paru dni, mam nadzieję że u Was wszystko super, cieszcie się Kochane macierzyństwem, dzieci szybko urosną!
 
O, widzę że już przenieśli wrześniowe do innego działu!

Byliśmy dzisiaj na ważeniu...dzieci sporo, ale byliśmy pierwsi
biggrin.gif
Janek waży dzisiaj 3,765 kg, a w ostatni poniedziałek ważył 3,540 kg...pani stwierdziła, że waga super!
yes2.gif


Niestety cały czas był obecny z nami pan Wrzaskun!
wink2.gif
Wszystkie dzieci były ciche i bardzo grzeczne, jedynie jeden urwis dokazywał. Aż nawet lekko wystraszył kolegę na przewijaku obok
shocked2.gif


Zobacz załącznik 395713Zobacz załącznik 395714
 
Cześć..
Wczoraj podałam małej sab simplex...i nad ranem tak się prężyłą, aż popłakiwała...dzisiaj też. I teraz nie wiem czy to zbieg okoliczności czy reakcja na nowe kropelki. Może ten delicol bardziej jej pasował? już zgłupiałam i nie wiem co podawać, czy wrócić do delicolu czy jeszcze próbować sab simplex. Bo jeśli mała ma nietolerancję glukozy to delicol będzie lepszy...i bądź tu mądra....

A młoda dzisiaj przy przewijaniu kichnęła i puściła kupę, która poleciała ok. pół metra na fotel:szok: i miałam oparcie fotela do mycia...czy wasze dzieciaki też robią takie strzelające, wodne kupy?

U nas dzisiaj ładne słonko, ale wiatrzycho okropne...zaraz dopierze się pranie i idziemy na spacerek.

A czas faktycznie leci..moja Ada ma już skończony miesiąc..a starsza zaraz 4 lata..szok...

j amoje koleżance poloeciłam t ekrople bo jej maluch ma straszn eproblemy z brzuszkim i mówiwłaśnie tak jak u ciebie że jesto o wiele gorzej.
Ja też się zastanwaiam czy małej nie jest gorzej po tych kroplach bo jak jej nie dałam to szybciej mineła wieczorfnaj jazda.




Wiele z nas ma podobne problemy, a "depresja" w tym wyjatkowym czasie to tez chyba normalka, taks ie przynajmiej pocieszam bo czasmi tez nie daje rady i wydaje mi sie ze mnie to wszystko przerosnie, ale wierze ze bedzie dobrze, ze jakos to sie unormuje. Wszystko teraz kreci sie wokół zdrowia Adasia i wszystko od tego jest uzaleznione. Oj jak życie potrafi sie zmienic dzieki takiej kruszynce.


Ja wczoraj tez podalam krople sab simplex, tzn podaje ciagle przed karmieniem i wyadej mi sie ze jest jesczze gorzej, ale moze to nie działa od razu? Czesto podajesz te krople, slyszlam ze przed kazdym karmieniem ale czy to nie za duzo?

sab simplec powinno się dawać 15 kropelek co 4 godziny, cześciej się nie powinno.

cześć dziewczyny, widzę że już w innym miejscu jesteśmy, co oznacza że wszystkie dzieciaczki wrześniowe są już z nami :)

gratuluję tym, co się nareszcie doczekały swoich pociech!!

my korzystamy z pogody, dużo spacerujemy, weekend spędziliśmy u rodziców, spaliśmy nawet jedną noc poza domem. Milenka jest boska, ładnie śpi i je, chociaż je na raty, bo jak nie śpi to chce co chwilę do cycka, za to je przez 2min, przerwa, po 15-20min znowu chce trochę pojeść, no i zasypiać chce też z piersią w buzi. Wieczorami trochę popłakuje, od paru dni tak ok. 17-18 zaczyna nagle płakać i ani cycka ani nosić na rękach ani spać. Myślałam że to kolki, ale nie jestem pewna, bo żadnych cudów nowych ie wprowadzam do diety, więc nie wiem, może po prostu jest zmęczona i ciężko jej zasnąć.
Kurcze, chciałabym Was poczytać, ale na pewno nie nadrobię tych paru dni, mam nadzieję że u Was wszystko super, cieszcie się Kochane macierzyństwem, dzieci szybko urosną!

u nas jest identycznie 17-18 i strat z płaczem. Ale od jedzenie to raczje nie jest, bo ja jem tlyko bułke z wędliną i nic więcej, a 3 godziny mała musi swoje odryczeć. I to tak beczy jak by jej ktoś krzywde robił, wczoraj już ryczałam z nią bo nie miałam sił, mąż mi jeszcze dokopywał że to napewno moja wina bo coś zjdłam albo że mała jest chora bo to nie normalne że tak ryczy. I ja już sama nie wiem czy to normalne że ona tak strasznie ryczy :(

teraz mi zasneła ale już się boje nadchodzących godzin.
 
katezbb, ja tez nie mam mleka.Od powrotu do domu karmie tylko MM i staram sie dostawiac maluszka do cyca, ale nie ma tego duzo. Ja juz przestalam sie dolowac i zamartwiac i tez nie uwazam siebie za zla mame. Widocznie taka moja uroda... najwazniejsze,ze maly jest najedzony i ladnie spi.

Co do naszych kolek, to z dnia na dzien jest juz lepiej. Zmienilismy mleko i zaaplikowalismy czopek glicerynowy i maluszek juz tak duzo sie nie prezyl i nie krzyczal. Nockę przespal ladnie i dzis tylko raz zaplakal, ale wymasowalam brzuszek i pierdki poszly, wiec po karmieniu od razu zasnął. Mam nadzieje,ze wieczor tez bedzie lepszy od kazdego poprzedniego.
 
ehhh, to jak u mnie. Całą dobę mała jest super grzeczna, a pod wieczór po prostu musi swoje wybeczeć. Szkoda jedynie ze wybrała sobie taką porę kiedy ja już padam na pysk :wściekła/y:

Iguana - piękny krzykacz Twój!! i super że waga taka wzorowa :)

my byliśmy na kontroli w czwartek poprzedni, mała w 3tyg wyrobiła miesięczną normę, przybrała 900g od najniższej wagi, od urodzeniowej 700g :cool2: czyli chyba jednak z mlekiem moim ok.
Za to ze sobą mam problem. Tak jak od czasu porodu czułam się świetnie, tak teraz od paru dni zaczynam czuć szwy (miałam wszystkie rozpuszczalne wiec nie byłam zdejmować), w ogóle dziwie się że się wciąż nie rozpuściły wszystkie, wszystko TAM mnie drażni, drapie, swędzi, boli, sama nie wiem jak to nazwać. Po prostu czuję to i przeszkadza mi to, na dupie czasem nie mogę usiąść, w dodatku męczą mnie okropne zaparcia, mimo ze przecież jem same gotowane rzeczy i takie lekkostrawne raczej. Chyba zadzwonie do gin zapytać co ze mną nie tak :/
 
Ostatnia edycja:
j

sab simplec powinno się dawać 15 kropelek co 4 godziny, cześciej się nie powinno.

u nas jest identycznie 17-18 i strat z płaczem. Ale od jedzenie to raczje nie jest, bo ja jem tlyko bułke z wędliną i nic więcej, a 3 godziny mała musi swoje odryczeć. I to tak beczy jak by jej ktoś krzywde robił, wczoraj już ryczałam z nią bo nie miałam sił, mąż mi jeszcze dokopywał że to napewno moja wina bo coś zjdłam albo że mała jest chora bo to nie normalne że tak ryczy. I ja już sama nie wiem czy to normalne że ona tak strasznie ryczy :(

teraz mi zasneła ale już się boje nadchodzących godzin.

Kurcze to ja zle podaje, ja myslalam ze to przed jedzeniem trzeba dawac, ze przed kazdym posiłkiem.
Ja sie boje nocy, bo u mnie zaczyna krzyczec o 1 w nocy i naprawde nie wiem czy to kolka czy cos innego bo ten placz trwa do poludnia nastepnego dnia. Bylam u lekarza ale on przepisal znowu cos na kolke. Debridat juz odstawiłam bo tez nie pomagal, teraz probuje te krople sab simplex ale tez widze ze szału nie ma :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry