Dzień dobry kochane:-)
Już pewnie mnie nie pamiętacie:-(nie mogę się nigdy zabrać żeby na forum wejść, a to to, a to tamto i tak wkoło macieju

dziś zachciało mi się faworki smażyć, jednocześnie smażyłam, robiłam obiad, dyndałam nogą wózek z Karolą bo marudziła, doglądałam prania i pilnowałam Ewy żeby z szafki nie spadła bo ze mną robiłą faworki. Tóż przed tym wróciłyśmy z bazaru. Teraz mam syf w kuchni ale musze odetchnąć póki mała śpi.
Nie wiem co u Was, bo dopiero zajrzałam ale nadrobie w wolnej chwili.
Bafinka no ja też po sesji, miałam w niedz ostatnie egzaminy, mam 2 poprawki, na szczęście tylko dwie, bałam sie tych ostatnich ale poszło niezle:-)tych jak nie poprawie to na ostatni rok mi warunki zrobią
A u nas z nowości: Karola ma od wczoraj drugiego ząbka, zaglądam do buzki tu druga jedynka na wierzchu

uśmiałąm sie bo wychodziła jej dwójka a po drugiej jedynce śladu nie było i chyba przez noc jej wyszła. Ale już wiem czemu ostatnio marudna była i " rączkowa", do tego w czoraj poraz pierwszy z brzuszka na plecki się obruciła na łóżku, a dziś powiedziała pierwsze słowo AM,AM

pierwsze słowo Ewci jak miała 5mcy to MAMA a mojego żarłoczka AM,AM hahaha akurat ją zupą karmiłam i tak mnie ganiała zebym szybciej na łyżke nakładała

Uśmiałam się też bo okazała wobec mnie dzisiaj przemoc

miałam ją na ramieniu po mleku i zaczęłma się śmiać jak głupia bo takie słodkie miny robiła a ta jak ze złością mnie złapała rąckami za szyje i do gryzienia w policzek swoimi ząbkami

myślałam, że się posikam
Kochane zapraszam na faworki Wa i Wasze małe Pączusie.
Buziaczki jak nadrobie skrobne do Was, wybczcie mojego egoistycznego posta:-(
Lece po łebkach i napisze póki pamiętam.
Martela na budzenie nocne nie ma reguły, jedne śpią inne ciagle sie budzą. Moja Karola od ok 2tyg przesypia noce, raz sie obudzi ale dostanie smoka i śpi do ok5-6 na karmienie, gdzie ostatnie mleko dostaje przed 20 po kąpieli. A tak budziła się najpierw 2x o tych samych porach, potem raz i zeszło na całą noc w spokoju:-) za to Ewa cycowa była i budziłą w nocy do ok 3rż, tzn jak z cyca zrezygnowałam to na wode i do tej pory nie ma nocy żeby nie wstała choć raz, przyłązi do nas do łóżka, kręci się , wierci a to siku a to piciu a to się drze jak poparzona.
A z kąpielą to u mnie M kąpie od urodzenia obie córe:-)ja jestem tylko do wytarcia i ubrania a kąpie jak M nie ma akurat w domu. Nieraz ochrzan dostaje jak np sie spóznia na kąpiel 5min, wraca a dzieciaki wykąpane, wtedyy słucham reprymendy czemu na niego nie poczekałam,że to jego obowiązek blablabla

no ale całą reszte sama robie.
A jeszcze ostatnio byłam tak przemęczona,ze nie słyszałam w nocy Karoli jak się na mleko jeszcze budziła i M do niej sam wstawał kilka nocy pod rząd, albo teraz nieraz na pierwsze karmienie wstaje 5-6 rano, to zależy z której strony łóża nianie przypniemy. Ale nawet jak jest koło mnie to nie słysze małej tak zmordowana jestem czasem.
Tylko, że po takiej całej nocy przespanej czuje się jak pijana, bo ogólnie nie lubie długo spać, 4-5h mi w zupełności wystarcza, dłuższe spanie konczy się migreną i okropnym humorem.
Kaoru przykro mi z powodu choroby mamy:-(