Magda84
Mama Julki i Danielka
manila ja w pierwszej ciąży plamiłam gdzieś od ok 7 tyg do jakiegoś 12-13 już nie pamiętam bo to było dawno. nie miałam żadnych leków podtrzymujących chodziłam normalnie tylko nospe mi gin kazał jeść i relanium hehe. zdawałam maturę kończyłam technikum brałąm ślub i wszystko się uspokoiło. 2gą ciążę straciłam w 16 tyg. Też plamiłam od początku, choc w mniejszym natężeniu jak przy Julci. leżałam plackiem w łóżku tylko siku chodziłam i się umyć chuchałam brałam luteinę dopochwowo i straciłam. teraz też plamiłam przez 2 dni w 5tc-dostałam duphaston i luteinę mam cały czas , i teraz po miesiącu w 10tc w poniedz plamiłam i od śr-piąt. od piątku znów duphaston zażyłam i gin kazał zwiększyć luteinę do 3x2 . a duphaston przy plamieniu mam tak: 4tabl-po 4 godz-4tabl-po 4godz- 4tabl-i 3x2tabl do końca opakowania. jakoś tak.nie wiem czy wyraźnie napisałam. no i narazie pomaga. tak się zdarza ja myślę że ciąża bliźniacza jest dużo wiekszym obciążeniem dla organizmu niż ta pojedyncza. Leż dziewczyno w wyrku i lej na wszystko. idź siku tylko i jak musisz to wstań. może musi się "tam w środku wszystko poukładać". a co lekarza na to?idź może jutro do niego niech ci powie co i jak. będzie dobrze głowa do góry. Ja sama panikuję więc Cię rozumiem ale po poronieniu to w głowie gdzieś zostaje i boisz się do wc iść i na papierek popatrzeć:-( Pisz jak Ci tylko źle tutaj jest nas więcej- mam po poronieniu. musimy sie pocieszać i s=wspierać nawzajem.Zobaczysz będzie dobrze

nie wiem jak wstanę..
, aż mi ciężko siedzieć przed kompem
I przypominam, że to wszystko przez ciebie Aniawos!!! Jak mi się pojawią niechciane, nadprogramowe kg będę wiedziała komu podrzucić przez okno 
