asia*
Fanka BB :)
witam was w niedziele, słonko za oknem i odrazu troszke lepiej.
Ja się lepiej czuje ale noc to koszmar, aż się w pduszke poryczałam z braku sił do tego wszystkiego. Do wielkiego bólu gardła doszedł okropny kaszel i katar.
Ja w czwartek miałąm spotkanie z położną w przychodni i okazało się że tylko 2 kg od początku miesiąca
więc w sumie jestem szczęśliwa, myślałam że będzie więcej.
Ale teraz się zamartwiam, bo brzuch mi się coraz mniejszy robi
W sumie mało jem przez ostatnie dni, i mam wrażenie że się sporo do góry podniósł i może to przez to takie wrażenie. Mąż też potierdza że zmalał. No i oczywiście sie zamartwiam że coś nie tak
Pozdrawiam i miłej niedzieli życze
Ja się lepiej czuje ale noc to koszmar, aż się w pduszke poryczałam z braku sił do tego wszystkiego. Do wielkiego bólu gardła doszedł okropny kaszel i katar.
Ja w czwartek miałąm spotkanie z położną w przychodni i okazało się że tylko 2 kg od początku miesiąca
Ale teraz się zamartwiam, bo brzuch mi się coraz mniejszy robi
Pozdrawiam i miłej niedzieli życze
Ale w sumie późno poszłam spać, bo byliśmy wczoraj na 22.30 w kinie, pierwszy raz od wieków. No i godzina przesunięta to też uciekło. 

ale pamiętam w poprzedniej ciąży też tak był
.
jeszcze córce piątki idą i jest cykr bo ciągle chce sie przytulac w nocy też
.
Mój Bartek budzi się tak po 8 a i tak narzekam że jeszcze bym pospała
Ale my z M ogólnie chodzimy późno spać (12-1 w nocy) bo to jedyny czas kiedy możemy sobie pobyć razem sami jak Bartek idzie spać po 22.