kasiula11
Fanka BB :)
wooow ewelina jaka historia, aż mnie ciarki przeszły, ale z jednej strony będą całą akcję do końca życia pamiętać no i dobrze, ze szczęśliwy finał:-) moją znajomą co w Angli mieszka tez wypisali w dniu porodu do domu, dla mnie szok, ale tam to ponoć norma!!!!
co do fotelika to chyba lepiej olać sprawę, bo sama widzisz firma kompletnie nieodpowiedzilna, obsmaruj ich na necie ile się da, ale ja bym fotelika nie wysyłała, szkoda kasy i nerwów, a jak Ci znowu zły przyślą?
co do fotelika to chyba lepiej olać sprawę, bo sama widzisz firma kompletnie nieodpowiedzilna, obsmaruj ich na necie ile się da, ale ja bym fotelika nie wysyłała, szkoda kasy i nerwów, a jak Ci znowu zły przyślą?
ale bym była spanikowana w takiej sytuacji...kompletnie sobie tego nie wyobrażam. Dobrze, że nie było żadnych komplikacji przy porodzie. Niedawno słyszałam o kobiecie która urodziła w taksówce...

zreszta ja sobie bez niego nie wyobrażam.